Odkąd byłam nastolatką obwiniałam się, że coś mi nie wychodzi. Że czegoś nie umiem i nie jestem super zaradną dziewczyną. Chaos bywał moim drugim imieniem, podobnie jak bałagan. Zawsze uważałam, że jestem nieogarem. Jestem przekonana, że identyfikują się z tym rzesze osób. Może dziś więcej niż kiedykolwiek, kiedy możemy obserwować perfekcyjnie zaaranżowane lodówki, przepiękne bullet...