Marta Dziok-Kaczyńska

Heritage.

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska

This is very true what they say that once you live full time in a foreign country, you will never have stable national identity anymore. You are never truly home. The question remains where do you feel less awkward. And my answer is that in the future I see myself more as a subject of Her Majesty.

Anyways, it is cool being back. I mean, as long as I am in the flat, it is nice. Outside it is…well, yes. Awkward. I feel a little bit like those elves in fantasy stories who are always haughty and look down on everyone. From years of experience I know it is the easiest way to cover that really you feel uneasy. People quickly pick up on the aura you create around yourself and begin to treat you like you really are THAT great. Little do they know 😉




hat, shirt, fur – vintage; belt – Calvin Klein,sh; jeans – Primark; shoes – Deichmann; bag – NEXT;

Wróciwszy do Polski czuję się…dziwnie. I na wzór elfów staram się maskować niezręczność iluzją wyniosłości. Udaję, że mnie nic nie rusza.

W każdym razie, znalazłam w domu kapelusz, który babcia chciała wyrzucić (wybacz jej Panie, bo nie wie, co czyni).I nowego futrzaka. Ach i och.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

17 Responses

  1. Dobrze rozumiem to uczucie- przestajesz czuć się gdziekolwiek jak u siebie; też tak mam, tyle, że u mnie dotyczy to nawet miejsc niewiele oddalonych od siebie i w jednym kraju; zawsze czegoś brakuje, prawda? Dla mnie jesteś bardzo odważną osobą, bo ja nie potrafiłabym się zdobyć na rozłąkę z Polską.Ale fajnie, że potrafisz sie skłonić do podjęcia decyzji, gdzie będzie Ci lepiej.
    Moja babcia tez miała takie futro – nazywałam je „miśkiem”. Babcia pozbyła się go, kiedy kończyłam podstawówkę. A szkoda 🙁

  2. kapelusz klasa. babcia zaiste zgrzeszyć chciała. znam te dłuższe rozłąki z ojczyzną, potem zawsze wszystko po powrocie wydaje się szare i jakieś takie byle-jakie. na pewno dojdziesz do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *