It’s spring again, everybody clap your hands!
No longer will this biker jacket sit in my closet.
As soon as all my work for tomorrow is done, presentation given and a chapter of dissertation send to my supervisor, I jump on a train to London. Yay!
And my boyfriend forbidden me to arrive in my fur coat, man does he hate it when I wear it.




biker jacker – New Look; lace dress – Primark;

Wróciła wiosna, Baronowo 😉
Ramoneska wyskoczyła radośnie z szafy i brata się z koronkami.
A ja bratam się z kawą, której nienawidzę. Ale nie ma, że boli bo na jutro prezentacja i kawał licencjatu. Ale zaraz potem pociąg i do Londynu, łiiii.
(Mój chłopak zabronił mi przyjeżdżać w futerku)

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

20 thoughts on “Lace’n’Roll”

  1. Ramoneska i koronka dają razem radę. I zazdroszczę, że zakaz na futro obejmuje tylko londyn (i tu niespodziewanie pojawia się plus związku na odleglość) ja mam go codziennnie:/

  2. Może to dziwnie zabrzmi, ale gdyby ci usunęli głowę z tego zdjęcia, to i tak bym wiedziała, że to ty, zawsze i wszędzie. Wypada pogratulować.

  3. z ta wiosną to nie bardzo, zaraz idę odśnieżać podwórko:(bardzo podobny zestaw mam w głowie, też z lekką, różową sukieneczką zakupioną ostatnio w HM, pozdrawiam.

  4. >Killercola: Ja bym jednak nie chciala miec usunietej glowy 😉

    >jukejka: Zrob post siostrzany!

    >anonim: Ja mam super propozycje – niech anonim zacznie podsylac mi kase za kazdym razem,jak chce sobie kupic cos nowego (czyli tak raz na tydzien/dwa) to nie bedzie juz nigdy Primarka 😉

    >Loz: I am in Surrey only until Monday early morning and I will be in London on Sunday if you want. I’ll text you tonight anyway 😉

  5. Ach, jak mi brakuje Primarka… Ta sukienka jest cudna! W ogóle – doskonałe połączenie.

    Obejrzałam Twojego bloga od samego początku do teraz obserwując jak ewoluujesz i przy okazji zastanawiałam się co studiujesz.
    Coś mi się wydaje, że to samo co ja 😉
    Filmoznawstwo, lub jak wolisz Film Studies. Am I right?

    Pozdrawiam ciepło z ponownie zimowej Polski. Shite!

  6. >Anonim: Piszę po angielsku nad zdjęciem i po polsku pod zdjęciem, nie wiem, co w tym dziwnego, szczególnie,że mieszkam w UK i wielu znajomych z uczelni i pracy czyta mojego bloga.

    >Bee: j.w. 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry