Czasem zaglądam do archiwum bloga i patrząc na stare zdjęcia i zestawy zastanawiam się, co ja sobie wtedy myślałam. Niektóre pomysły wciąż uważam za genialne (no ba!), niektóre za przynajmniej przyzwoite, ale jest przynajmniej kilka, o których wolałabym zapomnieć.

Czasami jednak działa to w drugą stronę i zdjęcia, które dziś uznaję za niezłe nie przeszły surowej selekcji dokonanej przeze mnie-sprzed-kilku-miesięcy. Szukając na dysku czegoś zupełnie innego ( konkretnie prezentacji z zajęć z paleografii na temat skrótów w średniowiecznych manuskryptach, bo jeden z nich wydawał mi się idealny na tatuaż ;)odnalazłam zdjęcia z pewnego majowego dnia w Edynburgu. Nie są one szczytem wyrafinowania i nie wiem czy teraz bym się tak ubrała, ale nóżka jest, pastelowy sweter jest, wianek jest, no wszystko jest na swoim miejscu i jeszcze w dzikim krajobrazie. Także się z Wami podzielę. O.

PS Mój ukochany dokonał udanego zamachu na życie naszego routera. Umarł router, nich żyje router, ale dojedzie do nas ‚najpóźniej do piątku’. Proszę o cierpliwość.

English: I sometimes can’t help but laugh looking at this blog’s archive. To be fair, some of my past ideas were pure dead brilliant (of course) but some others I would rather forget.

On the other hand, for the reasons unknown I sometimes choose not publish photos which are perfectly adequate. While browsing my disc looking for the notes for paleography classes ( I had an idea to get one medieval Latin abbreviation tattooed on my neck) I came across these photos. They are not superb and perhaps I would not dress this way again, but they aren’t bad either. So I’m sharing them with you, about 8 months after they were taken.

PS My beloved man broke our router so I am not here as often as I would like. Please forgive me.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

10 thoughts on “I Know What You Did Last Summer”

  1. Tydzień walczyłam z routerem, prądem i internetem, zmiany w matriksie chyba są.
    Ubranko w porządalu, dobrze, że je wygrzebałaś.

  2. Ten wianek genialnie pasuje, super. Dobrze jest czasami przewietrzyć – najbardziej lubię wietrzyć moją szafę 😉 bo zawsze znajdę coś fajnego.

  3. A teraz we dwie będziemy w wiankach i pewnie nasze pomysłowe projekty ‚jak nas połączyć na zdjęciach’ w końcu wejdą w życie:D:D
    Oraz, zupełnie nie rozumiem czemu te zdjęcia nie przeszły wcześniej selekcji. Cały mój Kiziak na nich, cudownie!:)

  4. Też tak mam! Ale niestety tylko w tą strone że patrze i myśle „co ja sobie myślalam” raczej nigdy nie dochodze do wniosku ze bylo dobrze 😀
    Świetnei wyglądasz : )

  5. U mnie zdjęcia odrzucone nigdy nie przechodzą do etapu „mogę je pokazać”. Nie tyle z uwagi na to „obozejakmoglamtakwygladac” co na to, ze same foty sa tak fatalne, ze jakos nie bardzo mam ochote je publikowac ;))
    Boze zapragnelam slonca i zieleni, nie musi byc mega cieplo.. ale zeby jasno i kororowo bylo..

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry