jeansowa kurtka i maxi sukienka

Nie będę ukrywać, że przedwiośnie to nie jest mój ulubiony okres w roku. Mam skłonności do depresyjnych nastrojów i w tym czasie czuję się jakbym znowu miała szesnaście lat. Nie w sensie, że jak młoda, piękna i wiotka niczym wierzbowa gałązka dziewoja o młodzieńczej fantazji. O nie. Czuję się jak pryszczata nastolatka zamknięta w swoim pokoju z Pidżamą Porno w słuchawkach i płacząca, że nie umie matematyki. Ze wszystkich porywów młodości to nie jest ten, który chce się czuć dziesięć lat później. Z przedwiośni lubię książkę i nawet film, bo wiadomo, motyw rzucania się na barykady. Kiedy miałam te szesnaście lat walka i śmierć na barykadach to było chyba moje największe marzenie, zaraz obok bycia elfem. Na szczęście mi przeszło (barykady, nie elfy oczywiście).

Dzisiaj pojawiły się pierwsze promyki nadziei, że idzie lepsze. Siedzę sobie zatem na ławeczce w parku i ze wszystkich sił produkuję na słonku witaminę D.

// sukienka New Look, kapelusz i kurtka jeansowa Topshop, buty River Island //

jeansowa kurtka i maxi sukienka jeansowa kurtka i czarny kapelusz jeansowa kurtka i czarny kapelusz jeansowa kurtka i maxi sukienka jeansowa kurtka i czarny kapelusz jeansowa kurtka i maxi sukienka jeansowa kurtka i czarny kapelusz

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

20 thoughts on “Przedwiośnie, spadaj na drzewo.”

  1. Oj, chyba byśmy się dogadały, też nie cierpię tego okresu, tego samopoczucia. U Ciebie to chociaż na ławce można posiedzieć, my wybraliśmy się na spacer do lasu, a tam zima ba całego. Świetne buty i spódnica 🙂

  2. U mnie niestety ciągle zima, jeśli chodzi o porę roku 😉
    Uwielbiam czytać Twoje posty, to o barykadach o elfach, śmiałam się na głos 😀

  3. znam tu uczucie niestety 😉 zawsze na wiosnę nachodzi mnie ten licealny ból istnienia sprzed 15 lat… co gorsza, z roku na rok utwierdzam się w tym, że on nigdy nie minie i że trzeba przeczekać do lata aż trochę zelżeje 😉

  4. Ten post jest tak prawdziwy, że aż mnie coś kłuje w okolicach klatki piersiowej. Miło jest wiedzieć, że nie tylko mnie boli o tej porze roku, ale znacznie mniej przyjemnie, iż powinien mi już powoli przechodzić młodzieńczy idealizm. 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry