Z urlopem jest ten problem, że bardzo komplikuje życie. Codzienna rutyna, do której można było przywyknąć, zostaje nagle zakłócona przez coś miłego i fajnego. Powrót jest bolesny, po powrocie czeka zasłużona kara i żal za grzechy. Przede wszystkim za grzech przerwania rutyny. Mam ostatnio kłopot z wyborem wakacji, ponieważ znakomita większość opcji zakłada, że siedzenie...