10 rzeczy, których nauczyłam się w 2016 roku

Większość z nas zgodzi się chyba, że 2016 był ciężkim rokiem. Dla mnie osobiście był kopalnią bólu, frustracji i lęków, ale jednocześnie nauczyłam się o sobie więcej niż kiedykolwiek dotąd. Łatwiej przetrwać rozumiejąc siebie, zamiast się nienawidząc. Był to też rok niezłych włosów i kotów. Jaki był dla Ciebie?

Przez niemal trzydzieści lat możesz uważać, że masz szczęśliwe życie i nie masz powodów do narzekań. Więc Twoja depresja jest problemem pierwszego świata. A potem siadasz i masz opowiedzieć o swoim życiu. Przy trzecim, może czwartym zdaniu masz ochotę pogłaskać się sama po głowie. Być może nie potrzeba terapii, być może to coś, do czego można dojść samemu. Tyle tylko, że jeśli masz zbliżone do mnie zdolności zamiatania rzeczy pod dywan i udawania, że jestem taka silna i nic mnie nie rusza, to pewnie nigdy nie przyznasz się przed sobą, że jesteś kłębkiem żalu, kompleksów i nerwic. Obecnie jestem coraz mniejszym kłębkiem.

Mimo, że kłębek trzeba rozwiązać, czasem warto zagryźć zęby i przeczekać moment, w którym masz ochotę rzucić wszystko i uciec. Warto spróbować rozwiązać problem, który skłania do ucieczki. I wtedy nagle okazuje się, że nie chcesz umrzeć wśród owiec, tylko musisz powiedzieć szefowi co myślisz. To naprawdę łatwiejsze niż organizacja wyjazdu w miejsce, gdzie będzie wystarczająco dużo owiec, żeby spokojnie wśród nich umrzeć.

2016rok10rzeczy1

Wiele rzeczy, które czujesz, są problemem znakomitej części ludzkości. Bynajmniej nie próbuję powiedzieć, że są przez to mniej istotne i mniej Twoje. Po prostu jest nas więcej. Możemy sobie pomóc, jeśli się do siebie nawzajem odezwiemy.

Dobry fryzjer wart jest przynajmniej tyle co dobry terapeuta. Osobiście uważam nawet, że o wiele więcej.

Ludzie, których uwielbiam, robią czasem rzeczy, których nienawidzę. To nie znaczy, że sami zasługują na moją nienawiść. To nie znaczy też, że do mnie należy naprawianie ich.

2016rok10rzeczy2

Im mniej ubrań w szafie, tym więcej szczęścia. Pod warunkiem, że to wybór, nie przymus. (I pod warunkiem, że większość z nich jest sukienkami z Zary…)

Na instagramie absolutnie najlepiej klikają się zdjęcia kotów. Zwłaszcza kotów, wyglądających przez okno.

Zwykłe “przepraszam” rozwiązuje zdecydowaną większość problemów w życiu prywatnym, zawodowym i towarzyskim.

2016rok10rzeczy

|zdjęcia : Kat Terek|

Zawsze lepiej być miłym niż niemiłym. Dla każdego. Jeśli jesteś wobec kogoś otwarcie niemiłym, to nie jest porażka tej osoby, tylko Twoja. Za każdym jednym razem żałuję, kiedy nie zdążę ugryźć się w porę w język, zmienić złośliwego tonu głosu na milszy, albo powstrzymać się przed odpisaniem nieprzyjemnego komentarza. Satysfakcja z adrenaliny trwa kilka sekund, zażenowanie własną słabością znacznie dłużej.

Mamy wszyscy tendencję do myślenia przede wszystkim o sobie. Kiedy ktoś pyta nas o opinię, odpowiadamy tyradą na temat swojego życie, tego co MY lubimy, co MY chcemy, co MY uważamy za właściwie, albo czego MY się boimy. Niewiele znam przyjemniejszych uczuć, niż kiedy ktoś pokazuje, że myśli o Tobie i Twoich potrzebach, pod kątem Ciebie, a nie własnej wizji świata. Spróbuj to komuś jutro pokazać.

Czego Wy się nauczyliście?

Loading..