Marta Dziok-Kaczyńska

Hartsfield Manor

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska

Hartsfield Manor


Przechadzając się po angielskiej wsi, dotarłam w końcu do celu wyprawy. Oczywiście jeśli wyprawą nazwiemy półgodzinną pieszą przechadzkę po chodniku. No, może nieco dłuższą niż półgodzinną, bo ktoś musiał przecież sfotografować te wszystkie domki i płotki i zatrzymywać się co trzy minuty, bo tutaj leci dym z komina, tam stoją koniki, a jeszcze po drodze płynie strumyczek. Ell ma niebiańską cierpliwość i nie komentuje stwierdzeń typu 'a teraz niefrasobliwie stanę pod krzakiem róży’, 'uchwyć jak malowniczo dotykam tego wazonu’ lub 'strzel jak tajemniczo się obrócę’. Nie komentuje, chociaż krzywi się bardzo.

W Hartsfield Manor byliśmy już po raz trzeci z okazji Christmas Party organizowanej przez pracodawcę Ella. W poprzednich latach spaliśmy w pokojach w bocznym pawilonie czy „domku myśliwskim”, w tym roku zakwaterowano nas w głównej posiadłości. Jako, że jestem na tyle nieśmiała, że wstydziłam się robić zdjęcia wnętrza w obecności jakichś czterdziestu osób odpokutowujących za poprzednią noc (opłaca się czasem być nudnym ;), to zapraszam do galerii na stronie.

Mały smaczek dla wielbicieli Jane Austen. Akcja 'Emmy’ rozgrywa się w Surrey w fikcyjnej posiadłości Hartfield.

//sukienka i buty Zara, płaszcz Internacionale, plecak River Island, czapka autorstwa Mamy//

Hartsfield Manorangielska róża
Hartsfield Manor
Hartsfield ManorHartsfield ManorHartsfield ManorHartsfield Manor
Hartsfield Manor
Hartsfield Manor

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

17 Responses

  1. ’a teraz niefrasobliwie stanę pod krzakiem róży’, 'uchwyć jak malowniczo dotykam tego wazonu’ – tesknie 🙁 wykupkuje bilecik przy nastepnej wyplacie

  2. wzdech, podobno w tym roku korpo ma się integrować z przytupem na wyjeździe.
    tak wieść gminna niesie.
    jednak obawiam się, że to nie będzie AŻ tak ładne miejsce…

  3. Te zdjęcia są niesamowite. Patrząc na nie chciałabym, żeby to były ujęcia z jakiegoś filmu 🙂 Gratulację za wyczarowanie takiej atmosfery:) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *