I have two essays, a report and a presentation due within the next 7 weeks. Sweet.

I am also depressed again.
First because the weather is shite.
Second because I’ changing my pills because they were making me feel shite (but the transition period is never cool).
Third because they don’t need me at my work as they finished most of their assignments for the moment and the new ones didn’t come through yet.
Fourth because I was colouring my hair again and my hair are burgundy, AGAIN. I love ginger, I love copper, I deteste burgundy.

On a lighter note,I bought a sofa.

Here is a picture of me and some damn books.I returned them to the library today to get more :/



dress,coat – vintage; boots – Deichmann; Tshirt,necklace – Primark; hat – Tophsop

Jest mi źle, ale kupiłam kanapę. Z. jest głupi, bo od trzech dni nie chce mi dać tych fajnych zdjęć, co zrobiliśmy w piątek i ciągle wyłącza ogrzewanie 🙁

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

21 thoughts on “Bloody Monday”

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry