praise1a
Riennahera

Riennahera

you gotta praise The Lord when you’re in my home

My hairdresser asked me how much do I want to cut my hair. I said ‚just what you have to’ and I meant the bare minimum. I think we did not understand each other.
To be fair, she’s done a good job with both haircut and colouring, it’s just
that I was growing my hair and was so happy with it.

I am sad.

I don’t feel girlie now 🙁






lace top – graffic, sale;

Moja fryzjerka zaszalała z długością. Trochę mi smutno. Czuję się nieładna 🙁

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

23 thoughts on “you gotta praise The Lord when you’re in my home”

  1. Nie czuj się nieładna 🙂 Ślicznie wyglądasz. I bluzkę z koronki masz piękną:)
    Fryzjerki tak już mają – zawsze mówię połowę mniej niż chcę skrócić 😉 Ale wydaje mi się, że w tej długości Twoje włosy nabrały objętości 🙂

  2. Ale kokietka;)Wyglądasz ślicznie i stylowo,kolor koronkowej narzutki wyśmienicie komponuje się z twymi włosami.Naprawdę uroczo!

  3. no fryzjerzy to jakoś tak nie bardzo słychają, co się do nich mówi, moim skromnym zdaniem jest bardzo fajnie i kolor też niczego sobie 🙂

  4. o matko,,,wiem co czujesz ,ja czuję się nieładna coraz częściej :))) aczkolwiek uważam ,że nie masz powodów tak się czuć,młodośc z natury jest piękna…….

  5. dziś wytypowałam Cię jako KREATIV BLOGGER, czekam na 7 prawd o Tobie,
    a tak przy okazji świetna koronka i w nowej długości włosów bardzo dobrze wyglądasz 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry