Here I present first of my spoils from the swap – the handmade cricket jumper. It was knitted by the lovely young man’s grandmother. He did not enjoy the style too much and claimed he had few more items knitted by her anyway. Good for me, it’s lovely. The upper class wonder.

No, I wasn’t cold. I was too hot. The mountains I see from my window are no longer covered with snow – spring is here officially.

P.S. This is an almost perfect outfit if one intends to be close to any atomic bombing. In which case one should wear light colours with no patterns. Please notice there are no accessories likely to burn into your skin.



jumper – from swap; shoes – Clarks; bag – Tk Maxx;

Oto prezentuję pierwszą zdobycz z wczorajszego swapu – ręcznie robiony krykietowy sweter. Babcia ofiarodawcy podobno produkuje takie cuda w ilości hurtowej i obdarowuje członków rodziny. Jako że jest niezbyt indie, nie przypadł wnuczkowi do gustu. Tym lepiej dla mnie. Upper classowy szał.

Nie, nie było mi zimno. Było mi za gorąco. Śnieg w górach za oknem stopniał, wiosna pełną gębą. Mordka wygląda niestety jak wygląda.

P.S. To zestaw niemal idealny na wybuch bomby atomowej, w razie którego najlepiej jest mieć na sobie jasne rzeczy bez wzorów. Proszę też zwrócić uwagę na brak akcesoriów, które mogą wtopić się w skórę.

P.S.S. Dla miłej czytelniczki bloga spotkanej na swapie – strona stacji to www.gust.tv 😉

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

15 thoughts on “Fallout from the swap #1”

  1. Mówisz im miej tym lepiej? A jak Cie zasypie to chyba wzorki łatwiej znalezc?? Chyba, nie wiem…

    A sweter jest fantastyczny! Przypomniały mi sie od razu te które dawno, dawno temu robiła moja babcia 😉 tak troche jak u Wesley’ow 😉

  2. Om bardzo lubię takie noszenie się;) Babcine wyroby rulez!

    PS. No tak tak, dobrze pomyślałaś, człowiek nie zna dnia ani godziny 😀

    PS2. Ciekawie się czyta, obserwuję;)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry