body con dress, shoes – Primark; skirt – River Island;

Wychodząc z domu Myszaka miałam na sobie wielki pasiasty T-shirt. Ale potem zdałam sobie sprawę, że to szkockie święto narodowe – czyli naprawdę upalny dzień. Tak upalny, że w koszulczynie było mi za gorąco, więc postanowiłam wozić się po lesie eksponując to i owo i interpretując trend bieliźniany dosłownie. Tak, kawałki ciała i materiału zwijają się i wałkują. Bo bieliznę nosi się pod spodem.
Co jest gorsze od idioty w lesie? Idiotka w lesie. A od idiotki w lesie? Golas w lesie 😉

PS Tak, mam odrosty. Tak, mam umówioną wizytę u fryzjera.
PSS Tak, spódnica jest za duża. To była ostatnia sztuka, i kupiłam ją w sumie tylko po to, żeby zimą nosić ją TAK.

English: When I was leaving my friend’s Edinburgh house I was in fact wearing a T-shirt. And then I realised it was a very special day in Scotland for it was absolutely boiling. To the extend that I, who always shivers even in room temperature, was too hot. So I decided to treat an underwear as an outerwear trend literally. Yes, there’s a great deal of bodily imperfections here, because this is exactly what should not be seen. As one should not parade in the forest wearing a body con dress as a top.
But what the heck.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

29 thoughts on “bare minimum”

  1. jaki tam golas:D nie widac przeciez wszystkiego:P a tak juz turbo serio, to przepieknie i tak zazdroszcze ze masz czym oddychac..ach patrze z podziwem i tez bym tak chciala (jakkolwiek to zabrzmialo:P):)

  2. „body con = body conscious which implies you have to be conscious of your figure if you wear one.” – no i tu się zgadzam, a Ty (i Twoje cycki!) wyglądacie w niej tak fantastycznie, że conscious na maksa powinien być. biała kiecko-halka rzeczywiście chyba lepsza ‚na zimowo’, ale mimo wszystko bardzo udany zestaw, podobasz mi się. P.

  3. Muszę się zgodzić z przedmówcami – ta bluzka bardzo ładnie eksponuje Twoje piersi. Generalnie bardzo mi się podoba i chciałabym widywać takie golasy w lesie.

  4. Jakbym miala tak piekny dekolt to bym cieagle chodzila w takich boskich gorsetach, nawet do za duzych spodnic ;))
    p.s. jakbys nie powiedziala, ze jest za duza tobym sie nie domyslila 😉

  5. >Panna Lemoniada: Nie miałabym nic przeciwko,żeby zamienić się z Tobą na figury.

    >Anonim1: A ja zawsze sądziłam,że chodzi o ‚con’ w sensie oszustwa, bo ściska ciało i oszukujesz,że masz lepszą figurę 😉

    >Fuchsia, Fashion Street: To jest bielizna, nie bluzka ani top 😉

    >Anonim2: Pokazuję im zdjęcia ogolonych głów, żeby wiedziały co się dzieje z nieposłusznymi włosami :>

  6. O, chyba też zacznę pokazywać takie zdjęcia moim włosom, bo się w ogóle mnie nie słuchają w kwestii rośnięcia.

    Genialne zdjęcia i w ogóle to uwielbiam czytać twoje opisy. Znów z krzesła prawie spadłam :)No i czekam na jesienne zestawy ze spódnicą. Też bym nie zauważyła, że za duża jakbyś nie napisała.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry