Marta Dziok-Kaczyńska

And Now for Something Completely Different

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska








skirt, top – vintage;

Pictures by Stuart Drehorn
Edit by me

Dla tych, co uważają, że jestem monotematyczna boho-grungowo-lumpowa…figa!
Dla tych, co uważają, że nigdy się nie uśmiecham…figa! (Rozumieją już, dlaczego?)
Dla tych, co myśleli, że całą jesień będą tu inspiracje Kenzo…figa!
Dla tych, co kochają retro i vintage i myśleli, że nie ma po co do Riennaherowej wchodzić…no, sami wiecie co dla nich!
Ktoś jeszcze miał jakieś wyrobione sądy? 😉

Karen Elson powraca na mego bloga. W moim życiu obecna jest właściwie codziennie śpiewając mi ładne, płaczliwe piosenki. Gdybym miała być jakąkolwiek żyjącą obecnie kobietą, to prawdopodobnie chciałabym być nią. Pod warunkiem, że nie musiałabym być żoną Jacka White’a.

PS Dla tych (w tym i mnie), którzy sądzili, że depresyjny nastrój się skończył…figa ;(

English: I believe you might be surprised if you believed I will always be boho/grunge/Kenzo inspired/gloomy chick who never smiles. You might also be surprised if you love retro and vintage and you thought this blog is good for nothing as far as these two are concerned. Well, SURPRISE. Any more preconceptions, anyone? 😉

Karen Elson made her great return to this blog. She is present in my life pretty much everyday with her wonderful sad songs. I guess if I could choose any living woman I could be she would probably be my choice. As long as I would not have to be Jack White’s wife.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

30 Responses

  1. Babo uwielbiam Cie i wszystko co piszesz i wrzucasz na siebie! i ja ciagle nie rozumiem czemu sie nie usmiechasz, bo w moim odczuciu wyglada super:) (ale wiem wiem, tez wychodze z zalozenia ze z wywalonymi zebami w usmiechu wygladam na zdjeciach jak pokraka:P) biore Cie w tym zestawie cala:)

  2. wyglądasz lekko tak, mimo ciężkich kolorków 🙂 kij tam czy uśmiechamy się na zdjęciach czy nie. każdy woli jak woli. byle nie sztucznie i dobrze się czuć.

    pozdrawiam, Mon.

  3. Zrobiłaś już te jasne pasemka czy to świateł taki? Bo jak zrobiłaś to mnie sie nie podobie jednak. hehe
    ale spódnic się podobie!
    :*

  4. No spódnica bardzo na tak. Ja tam lubię Twoje Kenzo bo wygląda naprawdę jak Kenzo a nie jak futrzak z hama mimo że nim jest. Już samo to że umiesz takie cuda wyczarować na sobie mnie onieśmiela. O.

  5. >Iz: Te są od poprzedniego farbowania, miałam zrobione wtedy jakieś trzy chyba. W środę robię całą głowę.
    >Malena: Depresyjnie jest w głowie. Ale mniej niż zwykle.

  6. sukienka jest genialna… swietne kolory, podkreslajace rudość. hehe. tymczasem zapraszam do mnie, do galerii biżuterii, mam wiele oryginalnych rzeczy, teraz nowe pierścionki i torby, dla szafiarek promocyjne ceny! pozdrawiam i zapraszam!

  7. >Biurowa: Jestem przekonana już,że nie mam depresji,mam jednak coś niezdrowego z nastrojem. Jak jestem zajęta cały dzień wszystko jest porządku. Wystarczy jeden dzień bez planów i nie mogę wstać z łóżka ani zmusić się do zrobienia czegokolwiek. Nie wiem co to jest, ale mi to przeszkadza i mam nadzieję,że uniwersytecki psycholog 'z urzędu’ znajdzie jakieś rozwiązanie.
    >jane: Miałam jako 7-10 latka 😉
    >Miriana: Poproszę 😉
    >venila kostis: Wyniosłym i wrednym można być i bez depresji, nie przejmuj się, coś się wymyśli.
    >granda: Mów mi Optimus Prime.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *