Zara shirt dress, Topshop boots, Primark leggings, thrifted bag

Photos by Ell and me

Z dniem wczorajszym zakończyło się moje bezrobocie. Jestem praworządnym obywatelem (no, rezydentem), który w pocie czoła pracuje na krajowe PKB ku chwale Jej Królewskiej Mości. A potem wracam do domku i padam na ryjka. Nie ma mnie na blipie, ryby na Łowisku płaczą za mną, myję włosy przed snem. Trygław zgruchotał te nagrobki, a nie ja.

English: Yesterday marked the official end of my unemployment. I am a law abiding citizen ( well, a resident) and I work hard to increase the gross domestic product for the glory of Her Royal Majesty. I am rarely available on social media, I don’t play flash games all day anymore. I am sugar and spice and everything nice. Oh yeah.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

6 thoughts on “It’s home from work we go”

  1. oo, widzę dziś drapieznie! uwielbiam polaczenie panterki z militarna zielenia!@@yeah! ja tez niedawno przestalam byc bezrobotna;-)) fajne uczucie!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry