Topshop hat and shoes, Primark cardigan and leggings, H&M faux fur collar, dress bought at Camden

Photos by Hortensja

Londyn jest jak Robert Pattinson. Niby niczego mu nie brakuje, niby jest bardzo atrakcyjny patrząc obiektywnie, ale jakoś nie wywołuje we mnie głębszych uczuć. Gdyby podszedł do mnie na ulicy i zaproponował podróż prywatnym odrzutowcem do Rzymu powiedziałabym ‚sorry, stary, muszę wracać do domu zrobić obiad’. Zupełnie odwrotnie niż Alexander Skarsgård, na myśl o którym robi mi się ciepło i wyobrażam go sobie owianego morską bryzą w głupiej czapce na tych jego ukochanych wielorybich rejsach. Otóż Londyn nie jest jak Skarsgård. Ani trochę.
Może to dlatego, że nie mam póki co niesamowitych wspomnień związanych z tym miastem. Doceniam oczywiście rzeczy takie jak widok na oświetlone City o zmierzchu czy pelikany w parku, ale szału brak. Może miłość przyjdzie z czasem.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

20 thoughts on “When we kiss I feel nothing”

  1. Porównanie Londynu do Pattinsona (wtf?) jest jednym z najlepszych tekstów, jakie miałam okazje czytać na szafiarskich blogach w ciągu kilku ostatnich dni.
    Ps. uwielbiam Twój kiziaczek.

  2. Anias – na tle blogów modowych ów wyróżnia się tym, że można poczytać coś innego niż teksty typu: kupiłam oto takie buty i oto taki sweter i zdecydowanie był to najlepszy zakup ostatnich miesięcy; a torebkę dostałam od sklepu… w zamian za notkę.
    Litości.
    Więc, Riennahero, lubimy Cię czytać i lubimy Ciebie za niebanalność. Amen. Już nie słodzę.
    MN

  3. Dla mnie Londyn też nie jest szałowy, a szkoda, bo będę musiała tam mieszkać, przynajmniej przez jakiś czas. Porównanie go do Pattisona jest genialne.
    Jelonek z panterą przekonują mnie dużo bardziej niż Londyn. Czapa również.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry