Topshop coat and shoes, Primark dress, thrifted cardigan, hat knitted by my Mum, Whisky the Dog

Photos by my Mum and me

Czapka jest tworem Mamy, jednym z tych, na które pierwsza reakcja to ‚WTF?!’, a druga to całkowity zachwyt. Żółta czapka żarówka w teorii wydaje się irracjonalnym pomysłem, w praktyce jest słitaśna, kurczacza i idealnie wielkanocna. Moim zdaniem ładnie rozświetla cerę, poza tym przyciąga spojrzenia. Pewnie dlatego, że każdy chce zobaczyć, co to za burak łazi z kurczakiem na łbie, ale zawsze mogę sobie wmówić, że chodzi o moją urodę.

Przedświąteczny pobyt w Polsce klimatycznie przypominał listopad, ale ubranko inspirowane jest już marzeniami o nadchodzących wakacjach na jachcie. Trzymajcie kciuki.

English: My first reaction to this hat made by my Mum was ‚WTF?!’ and then I fell in love with it. I know that bright yellow hat seems to be a wacky idea but in practice it works quite well. I think it makes my skin look a bit warmer and you cannot think of a more festive hat for Easter, can you? Also, it seems to draw a lot of attention. I bet this is because everyone wants to take a glimpse at a weirdo in a yellow hat but in my head I think because I am damn hot.

My short stay in Poland seemed more like Christmas than Easter but the outfit is inspired by my dreams of the summer holidays on a yacht. Fingers crossed.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

19 thoughts on “Cały świat bosmana znał”

  1. stopy też mam brzydkie i wszystko z nich spada (chociaż są dość duże), więc pasuje xD
    a strój mi się Twój rzecz jasna bardzo podoba, włącznie z czapą. i, jeśli mogę tak napisać, pies Ci pasuje do włosów idealnie 😀

  2. uwielbiam Cię, tak stwierdzam, a za tą czapę jeszcze bardziej. Jest genialna, sama poluję na taką, szkoda, że moja mama nie ma zdolności wełniano-szydełkowych. Mega spodobało mi się określenie „kurczacza” hahahaha : ) oczywiście trzymam kciuki za Ciebie i wakacje!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry