thrifted cardigan and bag, Internacionale dress, New Look shoes

Photos by Ell, Ell’s dad and me

To dość interesujące, że ubrania, w których rok temu mogłabym chodzić cały czas teraz wiszą smutno na wieszaku w szafie, niedotknięte od wielu miesięcy. Jednym ze sztandarowych przykładów jest koronkowy kombinezon. W dalszym ciągu mi się podoba, podobnie jak dawne zestawy, teraz jednak bardziej przemawia do mnie bardziej jako eksponat w Muzeum Pamięci Riennaherowej.
Zmiany zapewne mają związek z ukończeniem studiów i zmianą stylu życia, przeprowadzką ze Szkocji (radosnej krainy Labourzystów i jednorożców) na południe Anglii (do siedliska Torysów i innych rumburaków, hydr, węży i skorpionów) oraz tym, że w południe, zamiast wtaczać się do uniwersyteckiego baru, wcinam kanapkę w pracy.
Obecnie absolutnym numerem jeden jest nie kombinezon, a biała sukienka. Ich wspólną cechą jest sprawianie, że na danym etapie życia czuję się jak nimfa, Florence czy inna polna tanecznica oraz to, że moja babcia ich nie znosi. Z babcią sprawa jest ciężka. Z jednej strony nigdy nie umie docenić moich najukochańszych ciuchów, a z drugiej wygrzebuje mi sweterki jak na powyższych zdjęciach. Ciężko babcię rozgryźć, jest niczym Enigma.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

24 thoughts on “In April, in April.”

  1. Jaki Ty masz Piękna sweter! Ja go kce! Czemu Ty mi się nim jeszcze nie chwaliła?!:D Zjawisko cudne i kiziaczne<3 Idę przeczytać posta, bo tak się tą narzutką podnieciłam (i Tobą też, żeby nie było:P), że musiałam od razu Ci tu napisać:*

  2. I teraz następuje załamka, płacz i szloch bo ja już widziałam sweterek w jakim topshopie czy cuś a tu od Babci. TEJ Babci. Idę walić głową w ścianę bo już wiem, że jest nieosiągalny. Ach!:)

  3. Jesteś piękną kobietą. Czasami czuję się jak Twoja psychofanka, bo podobasz mi się zawsze, bez względu na to czy aktualnie narzekasz na swój nos, brzuch, włosy czy ubrania. Mnie podoba się w Tobie wszystko i zawsze, ale dzisiaj to z urodą przesadziłaś. Mówiłam, psychofanka.

  4. Hej,
    Jak uzyskałaś tak nuturalny skręt włosa. (pierwsze zdjęcie)
    Możesz polecić jakieś szampony,odżywki,maseczki itp?
    Będę szczerze wdzięczna.
    Basia

    1. Skręt uzyskałam lokówką. W sumie nie wiem jak wyszedł, dzisiaj wyszedł zupełnie inny. Używam zwykle metody OMO (odżywka-mycie-odżywka), jako odżywki 3 minutes miracle firmy Aussie i szamponu tej samej firmy do włosów farbowanych. Oprócz tego sprayu dodającego objętości Bedhead. Wydaje mi się, że tego dnia użyłam też na końcówkach Biosilku, ale nie pamiętam. Spróbuję następnym razem, może wyjdzie 🙂

  5. Wiesz, po prostu to oznacza ze rysy na twojej psychice sie zaczynaja goic. I juz nie boisz sie nosic znow sukienek… Moze to i przez to ze tam jakos wiecej cywilizacji a mniej nizin? (chociaz ja tam o tym nie wiem. dzisiaj pod superdagiem siedziala typowa buckfastówa i jeczala o drobne, a na swych stopach miala (prawda, lekko przybrudzone) obuwie za £190.)

  6. Jesteś piękna a nos na który narzekasz (narzekałaś?) tylko dodaje ci uroku. Myślę, że to twój atut. A jak ktoś uważa inaczej jest plebsem. A plebs się nie zna. Pamiętaj ;D

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry