Trochę ciężko jest mi pisać o Blog forum Gdańsk, ponieważ działo się dużo, czasem naraz i nie do końca wiem co interesuje Czytelnika. Postaram się opisać wrażenia w pigułce, jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem. Na jedno odpowiem od razu : było warto.

Dla mnie impreza zaczęła się w piątek na małej randce z Venilą, przed którą nie mogłam spać z nerwów. Okazało się, że niepotrzebnie. Jest miłość. Dużo, dużo miłości. Cmok :>
(Mam nadzieję, że nie spodziewaliście się w mojej relacji niczego więcej niż lowe Venilowe…)

Przechodząc do samej konferencji, nie będę tu nikogo oszukiwać, że prelekcje zmieniły moje życie i od jutra będę nową Kasią Tusk. Wszystkie, na których miałam okazję być, prowadzone były porządnie i ciekawie, choć nie wszystkie były specjalnie odkrywcze dla kogoś, kto bloguje od kilku lat. Oczywiście są pewne zmiany, które zamierzam wnieść do sposobu prowadzenia/treści bloga (tutaj świetne prelekcje Pawła Tkaczyka i Macieja Budzicha), ale prochu nie odkryliśmy. Pożyjemy, zobaczymy co z tego będzie 🙂

Być może komuś nie spodoba się to stwierdzenie, ale takie imprezy polegają przede wszystkim na networkingu. Poznałam mnóstwo ciekawych osób i zmieniłam opinię na temat kilku. O zgrozo, na plus. Można nie lubić czyichś wypowiedzi, prezentowanych postaw czy bloga, ale osobowość w internecie to jedno, a na żywo to drugie. Dotyczy to nawet celebrytów (nie, nie mam na myśli Kominka, chociaż też wydaje się milusim chłopiną ;). Wciąż czekam też na konwersację z niemiłą szafiarką. Chyba mam do nich szczęście.

Jeśli chodzi o blogi szafiarskie, byłyśmy, że tak to nieładnie określę, jechane dość często za niskie standardy, sprzedawanie się, zły stosunek do reklamodawców i brak profesjonalizmu. Tym milszym akcentem było zwycięstwo Kapucziny w konkursie Blog of Gdańsk 2012. Up yours, jak to mówią Brytyjczycy :>

Minusem był dla mnie momentami dość pobłażliwy stosunek do pytań od uczestników (chciałam zadać pytanie po wystąpieniu Williama Echiksona, ale nie było przewidzianego czasu na dyskusję, oraz podczas panelu na temat poprawności językowej, ale pani z mikrofonem zajęta była czymś we własnym świecie). Nie wszystkie prelekcje były też na temat (warsztaty stylizacji modowej były, skądinąd ciekawymi, warsztatami fotograficznymi), ale mogę z tym żyć.

Na koniec mała refleksja na temat mediów. Ta wypowiedź Pani Czubaszek (której nie da się nie kochać, a jak ktoś jej nie kocha to jest podejrzany) wypowiedziana była w sposób żartobliwy, z szerokim uśmiechem na ustach. Stanowiła też niewielki fragment jej długiego, przeuroczego słowotoku. Kontrowersyjności było tam dla mnie tyle, co kot napłakał, ale jak się chce to ze wszystkiego da się wycisnąć artykulik. Zły Pudel, a przede wszystkim niemąry Pudel. Zwłaszcza, gdy próbuje moralizować.

Jedno zdanie w ramach podsumowania? Zapisujcie się i przyjeżdżajcie za rok – czekoladowo-wiśniowego musu wystarczy dla wszystkich!

PS Najlepsze imprezy są w pokoju 152.
PPS Lowe Venilowe.
PPPS I Tattwowe.
PPPPS I wszystkie inne też!

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

12 thoughts on “Blog Forum Gdańsk 2012 – wrażenia”

  1. Kiedy mi sie uda nam pojechac. Kiedys, gdy okaze sie moze ze bede mogla miec pazdziernik wolny i jedynym zajetym terminem nie bedzie ten w ktorym jest BFG :)))
    Strasznie w takich momentach zaluje braku mozliwosci poszerzenia horyzontow dzieki takim prelekcja oraz czynnika spolecznego ktory pozwala na zywo pogadac z ludzmi ktorych sie lubi i ceni w sieci. One day 🙂

  2. Choćbym miała się skichać będę tam z Wami za rok. Myślałam, że mnie pokopie kiedy oglądałam Wasze zdjęcia podczas jedzenia czekolady i malowania paznokci:P Jesteście boskie wszystkie!:)

  3. może w przyszłym roku uda mi się pojechać… twój wpis bardzo ciekawy, udało Ci się w sumie ująć w pigułce wszystko, o co mogłabym zapytać, i ujęłaś to ciekawie 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry