Nie znoszę czekania.

Skoro nie znoszę, nie będę i Was do niego zmuszać i od razu przejdę do sedna sprawy. Czekanie na cokolwiek wywołuje pewien rodzaj ekscytacji, którego nie jestem w stanie znieść. Zarówno oczekiwanie na wyrwanie zęba jak i na prezent od Świętego Mikołaja sprawia, że mi niedobrze, nie mogę zasnąć i czuję się słabo. Jestem wtedy na zmianę nadpobudliwym króliczkiem, który nie może usiedzieć w jednym miejscu, albo zaspanym zombie, bo stres fizycznie mnie wykańcza.

Wiecie, że nie lubię latać samolotem. W lataniu najgorsze jest jednak oczekiwanie na lot. Kiedy jestem już na wysokości dziesięciu tysięcy metrów właściwie nie jest już tak źle, trochę mi się nudzi, trochę boję się turbulencji, ale można wytrzymać. Ale przy wjeździe na pas startowy trzęsę się jak osika.

Podobne odczucia mam w związku z przeprowadzką. To spełnienie marzeń, a jednocześnie zanim nastąpi czuję się z nią i z wszystkimi sprawami z nią związanymi jak z bólem zęba. Cierpliwość jest cnotą, ale kiedy Luke dowiedział się, że Han i Leia są w niebezpieczeństwie, to rzucił wszystko (łącznie z Yodą) i ruszył na pomoc. Stracił wskutek tego dłoń, ale jedna dłoń w tę czy we wtę…

Lubię zewrzeć szyki, czuć się kowalem własnego losu i człowiekiem czynu. Umawiać się na oglądanie mieszkania i pakować rzeczy do kartonów. Póki co przewracam się z jednego boku na drugi na kanapie.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

10 thoughts on “Wind of Change”

  1. Foty z Hyde Park’u zaginely w akcji czy cus ? 😀 a tak poza tym to sie zgadzam…jezeli zbyt dlugo siedze w jednym miejscu to mnie nosi ale z drugiej strony kazda zmiana to horrendalny Stres przez duze S.

  2. A u mnie czekanie stanowi sens życia:) Jak nie mam na co czekać, to codzienność wydaje mi się jałowa i pusta. Lubię sobie odliczać dni do wyjazdów, do przeprowadzki, do wypłaty, do premiery jakiegoś filmu czy serialu, nawet do zwykłej imprezy – oczekiwanie nakręca mi humor:)

  3. Wyśmienite zdjęcia!

    Ja chyba też nie lubię czekać. Te słodkawe mdłości, które powoduje oczekiwanie. Nie lubię niepewności, zawsze wolałam grę w otwarte karty. To utrudnia życie w świecie gierek, ale hej – nikt nie powiedział, że życie ma być proste!

  4. Właśnie do mnie doszło, że mam tak samo.

    Ps. Fajnie się Ciebie ogląda i czyta (czy też czyta i ogląda), Riennahero 😉

  5. To normalne, że boimy się nowego, albo tego co może z nami się stać.
    Pamiętam, że jak byłem mały również gdy na coś czekałem nie mogłem spać. Wykańczało mnie to. Zwłaszcza 6 grudnia.
    Kiedy grałem swoje pierwsze koncerty uwierz mi, miałem taki stres, że myślałem, że padnę na scenie przez to, że nic nie jadłem, a do tego na pusty żołądek (pusty, bo efekt stresu mnie wypłukiwał skutecznie) piłem piwo, które wręcz mną miotało….och to były czasy.

  6. Uwielbiam remonty, przeprowadzki i zwiazany z tym balagan. Wiem, ze po ciezkiej pracy efekty beda dawac satysfakcje. Latwo zgadnac, ze cala rodzina i sasiedzi mnie zatrudniali do pomocy.

  7. różnice indywidualne są wspaniałe. Ty nie znosisz czekać, a ja muszę [naprawdę MUSZĘ] mieć na co czekać. najczęściej czekam na koncerty na które namiętnie jeżdżę i wydaję wszystkie swoje oszczędności. ale czekam też na mniejsze rzeczy – imprezę, maraton filmowy, weekend kiedy zrobimy własną pizzę. ostatnio miałam posuchę w koncertowym planie, zbiegło się to wszystko w ciągu kilku miesięcy i nie miałam nic wprzód. panikowałam, serio… sprawdzałam strony ukochanych zespołów codziennie w nadziei, że już odpoczęli po ostatniej trasie i ruszają znowu. cóż, na szczęście tak jest więc na chwilę obecną znowu mam na co czekać:)

  8. dla mnie czekanie jest rzeczą niesamowicie ekscytującą, sama wyczekuję swojej przeprowadzki i wiem, że kiedy już będzie niesamowicie blisko, nie będę mogła spać po nocach

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry