boho moda festiwalowa

O utworze Sunscreen pisałam Wam już przynajmniej dwa razy. Jednym z moich ulubionych fragmentów jest ten o pomyśle na życie.

Don’t feel guilty if you don’t know what you want to do with your life…
the most interesting people I know didn’t know at 22 what they wanted to do with their lives,
some of the most interesting 40 year olds I know still don’t.

Brzmi świetnie, pod warunkiem, że ten problem Cię nie dotyczy. Nie masz dwudziestu iluśtam lat i nie lubisz siedzieć na trawie, strzelać fot i pisać niemądrych tekstów na bloga. Oczywiście bloger to teraz pełnoprawny zawód, który z powodzeniem może zapewniać pieniądze na czynsz i rachunki, ale mnie nie zapewnia. W wieku dwudziestu sześciu lat budzę się z ręką w nocniku i na pytanie ‚kim chcę być’ odpowiadam ‚sarenką’ albo ‚syrenką’. Mam pewien zestaw umiejętności ( brzmi to prawie jak w Taken z Liamem Neesonem…), ale nie mam pojęcia, co mnie uszczęśliwia. Oprócz dinozaurów, małych koników i innych takich.

Jutro wezmę się w garść i napiszę tekst O CZYMŚ. Dzisiaj siedzę na trawie i dumam nad sobą.

boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa
boho moda festiwalowa

// sukienka River Island, buty Zara, kapelusz Topshop, torebka Primark //

Photos Ura Liao and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

17 thoughts on “nie musisz szukać światła w miastach”

  1. oj bywa, że w okolicach 40. nic się nie zmienia, wiem coś o tym…;) ale bywa też, że poszukiwania uszczęśliwiają, więc to już coś:)
    bardzo lubię Twoje teksty i zdjęcia:) miłych poszukiwań:)

  2. Ha!
    Mój wymarzony zawód łączy się z kiepskimi umowami o dzieło, spóźnionymi wypłatami i nieuregulowanym czasem pracy (najpierw pół roku nic, a potem 11 godzin dziennie).
    A praca mniej wymarzona, mocno stresująca i odpowiedzialna – daje stabilizację finansową i życiową. Jako taką.
    Próbuję to łączyć, ale różnie wychodzi.
    Meg B.

  3. Ja mam prawie 30 i ciągle „tak na serio” nie wiem (znaczy się przez prawie 10 lat wiedziałam, ale potem zdecydowałam, że jednak nie chcę i nie mam nic w zamian, nawet cienia pomysłu na to, co chciałabym robić przez te mniej więcej 8 godzin dziennie przez następnych kilkadziesiąt lat). Na pytanie co chcę robić, odpowiedź jest teraz w sumie jedna: chcę zostać historykiem-badaczem podróżującym w czasie (naczytałam się książek z serii „Oxford time travel” Connie Willis i tak mam 😉 . A jak jest mi bardzo źle, oglądam sobie ten obrazek: http://farm8.staticflickr.com/7182/6775668006_a922bb7a11_z.jpg , myślę o słowach Sunscreen (też mnie pocieszają) i o tym, że 3-zero to jeszcze nie koniec świata!

  4. A kto powiedział, że zawsze musi być ‚o czymś’?

    Poza tym, ja mam dopiero-aż (zależy kto pyta) dwadzieścia lat i też nie wiem co chcę i jak chcę. Lubię pisać długie listy czarnym atramentem i bawić się w produkcję kartek okolicznościowych, czasami też siedzę na trawie, pstrykam fory i piszę niemądre teksty na blogu. Jedynym pocieszeniem dla mnie jest to, że wydaje mi się, że najfajniejsi ludzie jakich znam mają podobnie i też nie wiedzą. Jakkolwiek pseudofilozoficznie to zabrzmi: życie chyba polega na tym, żeby nie przestawać szukać.

  5. Prześliczna ta sukienka.
    Co do treści posta, ech… Jestem zbyt młoda i niedoświadczona by cokolwiek mądrego powiedzieć, więc napiszę: cokolwiek będziesz robić, najważniejsze żebyś była szczęśliwa i czuła się dobrze 🙂

  6. Ja zaś mam dwadzieścia lat i właściwie od zawsze wiem, co chciałabym robić, ale nie mam pojęcia w jaki sposób to osiągnąć. 😉 Także nie martw się, ilu ludzi tyle problemów w tej kwestii. A Ty jesteś fajna, więc na pewno odkryjesz prędzej czy później, co sprawia Ci radość. Poza tym Twój blog nadal się rozwija… 😉

  7. bo przecież liczy się gonienie króliczka 😀 bo jak się już go złapie to znów chce się gonić 🙂 także miłego dumania. Ja się miło gapię, bo dziś wyjątkowo mi się zdjecia i reszta podoba.

  8. ale sukienka, cudna! aż dziwne że z sieciówy! co do wyborów ścieżki… ja wiedziałam jak miałam 7 lat, potem zaczęłam myśleć jak „normalni” ludzie i sie strasznie pogubiłam, ale w maturalnej klasie powróciłam do dziecięcych marzeń i od września będę spełniać moje pierwotne założenia:) trzymam za Ciebie kciuki! Pozdrawiam

  9. Ja też mam 30 i już myślałam ,że znalazłam pracę, którą jestem w stanie wykonywać, ale nic z tego nie wyszło. Nie mam pojęcia co miałabym robić – lubię szyć, haftować i ogólnie tworzyć.

    P.S. Riennahero, śliczna sukienka.

  10. Po prostu dowiedz się co Cie uszczęśliwia, na jaką myśl masz skręt w żołądku i myślisz sobie – oo tak, w tym widzę się najbardziej. Może stwórz jakiś własny, ciekawy pomysł na życie , który może być nieco niekonwencjonalny i niezwykły 🙂 tak jak Ty 🙂
    Pozdrawiam !:)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry