total black look ramoneska styl boho
total black look ramoneska styl boho

Wiadomo, że nie można być po prostu blogerem. To nie jest rok 2004. Trzeba być JAKIMŚ blogerem. Do niedawna osoby, które znają się na temacie promowały opinię, że przyszłością są blogi lifestylowe. Do dzisiaj nie jestem pewna co to znaczy, czy piszemy o wszystkim i o niczym czy też o tym, jacy jesteśmy zaje…super. Teraz nowszym poglądem jest, że blog musi odpowiadać Czytelnikowi na konkretne pytania i pomagać mu rozwiązywać konkretne problemy.

Wiem, że szukacie u mnie na przykład odpowiedzi na to jak pokonać lęk przed lataniem. Ale jakbym miała pisać o lotnictwie, umarłabym chyba z nerwów. A Wy z nudów, bo moja wiedza merytoryczna ogranicza się do ‚tu samolot ma silnik, silnik robi brum-brum, nie podchodźcie do silnika bo zostaniecie mielonką’. Interesujecie się też najlepszymi farbami do rudych włosów. Na to pytanie powinna Wam z kolei odpowiedzieć pani sprzedawczyni w jakiejś porządnej drogerii. Osobiście chciałabym znaleźć na blogach odpowiedzi na pytania o sens życia, dlaczego wyginęły dinozaury i po co wybudowano Stonehenge, ale póki co nie znajduję.

Jeśli robię sobie zdjęcia na schodach przed muzeum (kultura), w mieście do którego musiałam jechać przez 30 minut pociągiem (podróże), w ciuchach (moda?) z przeceny (finanse) lub sprzed kilku sezonów (recykling = ekologia = styl życia!), to jaką ja jestem blogerką?

// sukienka H&M, kurtka ASOS, kapelusz Topshop, buty Zara, torebka Primark, okulary od AleOkulary.pl //

Photos by Miss Playground and me


total black look ramoneska styl boho
total black look ramoneska styl boho
total black look ramoneska styl boho
total black look ramoneska styl boho

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

15 thoughts on “Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?”

  1. ty jesteś absolutnie blogerką wszechstronną, którą genialnie się nie tylko ogląda, ale i czyta 😉 chociaż zadajesz trudne pytania jak na 21 w niedzielny, leniwy wieczór… to ja nie wiem jaki bloger powinien być… ale myślę, że dobrze będzie jeżeli będziemy tacy jacy jesteśmy i nie będziemy udawać kogoś kim nie jesteśmy 😉 to już dobry początek drogi dokądś… jeszcze nie wiadomo gdzie, ale to czas pokaże gdzie nas ta droga zaprowadzi 😉

  2. Niezmienna (reklama i szybki zarobek, darmowki to nie Ty), indywidualna, ciekawa, intrygujaca, inteligentna, . I obys zmieniala sie tylko na lepsze. Ale zaslodzilam. Bedzie mi sie odbijac caly tydzien. Pozdrowienia ze Szkocji.

  3. W mojej szufladzie jesteś po prostu blogerką modową. Szafiarką znaczy i już.
    A i chyba nie boję się latania. To znaczy największego stracha miałam podczas lądowania (pierwsze lądowanie w życiu, na pewno się rozbijemy!), ale okazało się że nie. I drugie było takie lepsiejsze, bez stresu. Na lekkie turbulencje reagowałam jak na atrakcje z wesołego miasteczka, adrenaliną (ojej ale fajnie). Chyba nie jest źle, ale nadal wolę ciapągi 😉

    1. Raz na jakiś czas zdjęcia być powinny. Jestem baaaardzo przyzwyczajona do oglądania Twojego rudego łepka.
      Meg B.

  4. Nie chce mi się etykietować Twojego bloga. Po prostu wchodzę na niego, oglądam sobie stylizacje na luzie i jednocześnie czytam kilka słów niegłupich, napisanych (w większości :)) zgrabnie zarówno stylistycznie, jak i gramatycznie. Czytam to, co piszesz, i w przeciwieństwie do znakomitej większości blogowych tekstów nie przynosi to wstydu. Znaczna część blogerek-trzpiotek fotografujących swoje uśmiechnięte mordki i fatałaszki jest po prostu monotematyczna! Jak piszą o książkach lub filmach, muszą one być koniecznie związane z modą. Rozumiem, że niektóre blogi są sprofilowane, ale dobrze jest mieć świadomość, że ich autorki poza dobraniem do siebie odpowiednich wzorów i kolorów (chociaż to rzecz gustu) mają jakieś inne pasje i coś do powiedzenia na temat innych dziedzin życia i działalności człowieka w ogóle. Ostatnio przy lekturze Twojego bloga frajdę sprawiają mi nie potencjalne odpowiedzi, ale pytania, które stawiasz coraz częściej.

  5. PS A propos stylizacji, co by pamiętać, że ciuszki też są dla nas ważne: ostatnio szykowałam sobie zestawy na pięć dni (bo jest festiwal filmowy w Gdyni i wiem, że w trakcie zupełnie nie będę miała czasu na dobieranie rajstop do cardiganu) i pomyślałam sobie, że jestem chyba z lekka nudnawa, bo w każdym zestawie lubię mieć choć trochę czerni. Ale gdy zobaczyłam Twoje zdjęcia, stwierdziłam, że nie mam czym się przejmować. Czerń przecież potrafi być całkiem ciekawa i nieprzewidywalna, a przy okazji nieźle komponuje się z rudym. A to ważne!

  6. Interesującą? Jedną z moich ulubionych?
    A, i niebanalną.

    Chyba nie warto się tak klasyfikować, indywidualności zawsze będą poza ramami. A wyznaczanie trendów to jak wróżenie z fusów… Mnie ostatnio zastanawiało co innego – jeśli mam dwa blogi, jeden od drugiego* różniący się jak – nie uciekając się do oryginalnych porównań – dzień od nocy, to co? 😉 I jeśli bloguję a) dla własnej przyjemności (blog 1 i 2) b) z powodów zawodowych, dla niewielkiej grupy docelowej (blog 2), to co po raz drugi? 🙂

    * Jeden to ten, do którego odsyła mój profil, a drugi to blogspotowe Lekcje Polskiego. W obu przypadkach jest blogerką niszową ;).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry