list do swietego mikolaja
Riennahera

Riennahera

List do Świętego Mikołaja 2015

Kochany Święty Mikołaju,

Jak się masz? (Przepraszam za to miałkie pytanie, musi przeze mnie przemawiać ta okropna brytyjska obłuda. Ale w sumie wszyscy chcą teraz prezentów i może zapominają pomyśleć też o Tobie?)

Zgadzam się z Panem Einsteinem, że szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów. Od trzech lat proszę Cię o szczeniaczka i jakoś nam nie wychodzi. Nie wiem czy masz problem z dostawcą szczeniaczków, czy nie zasłużyłam, czy w ogóle o co może chodzić. Ale nie to nie, bez sensu kontynuować temat.

W tym roku chcę Cię prosić tylko o jedno. Bo wiesz, wszystkie te sukienki, buty, torebki, perfumy i inne takie, mogę to sobie kupić sama albo wymarudzić u męża. Ale to tylko przedmioty. Miło je mieć, ale przy pewnej ich ilości nie jest niemiło nie mieć kolejnej. Trzy paski nie uczynią z Ciebie laski, a Prada nie odczaruje gada. Inaczej sprawa ma się na przykład ze szczeniaczkami, ale to już sobie wyjaśniliśmy, więc może zostawmy temat. Na mieszkanie sobie odłożymy sami, podróże sobie zorganizujemy. Duże z nas dzieciaki. A rzeczy, na które mnie nie stać i tak raczej nie potrzebuję. No, może jacht by się przydał, ale kto ma czas na jacht? I gdzie bym go miała trzymać, na Islington Canal? Przecież bez sensu.

Mogłabym prosić Cię o pokój na świecie ale umówmy się, że będę prosić o realne sprawy. Mogłabym prosić o długie życie i zdrowie dla wszystkich bliskich, ale przecież nie jesteś ani Bogiem ani lekarzem. Mogłabym w końcu pomęczyć Cię o Lee Pace’a, ale nie wydaje mi się, żebyś był jego agentem. Poza tym mógłby okazać się nie taki jakim go sobie wymyśliłam, potem byłby tylko płacz, po co to komu.

Zatem trzymajmy się tego co realne i z czym możesz rzeczywiście pomóc. Kochany Święty Mikołaju, w tym roku chciałabym Cię prosić tylko o propozycję napisania książki. Pogadasz z kim trzeba, nie?

Do zobaczenia wkrótce. Jak widzisz na zdjęciu, już czekam. Daj znać, jeśli mogę coś dla Ciebie zrobić. Jeśli masz jakieś marzenia albo ochotę na jakieś konkretne ciasteczka, spróbuję pomóc. Nie wiem co Ty tam lubisz pogryźć do Jacka. I spokojnie, lód się robi. Sam widzisz jaka jestem grzeczna.

Twoja Na Zawsze,
Riennahera

list do swietego mikolaja 2

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

11 thoughts on “List do Świętego Mikołaja 2015”

  1. Jak byłam mała to w liście do Mikołaja napisałam „co tam u Ciebie albo od razu przejdzmy do rzeczy (…)”
    Jeśli istnieje sprawiedliwość na świecie to Lee jest taki jak sobie wymarzylas.
    Pozdrawiam.

  2. Może to ze mną jest coś nie tak, ale ja zupełnie nie kumam fajności szczeniaczków. Kocham zwierzęta i nie wyobrażam sobie życia bez kundla u boku, ale po co się męczyć ze szczeniaczkiem jak można wziąć jakiegoś starszego 😛 I to wcale nie dlatego, że mam misję życiową naprawiania świata poprzez wyciąganie ze schronisk niechcianych psów, ale po prostu starszego psa nie trzeba uczyć załatwiania potrzeb na zewnątrz, nie gryzie wszystkiego co mu pod zęby wpadło, nie jest hiperaktywny itp., itd…. no same korzyści 😀 A i miałam okres w życiu, że nie miałam czasu zupełnie na nic a pies mi był potrzebny do szczęścia, więc przygarnęłam czternastoletniego dziadeczka – i był super, cały czas spał i się nie przejmował że nie mam dla niego czasu, czasem wstawał na spacerek i na przytulanie. Serio polecam, szczeniaczki to kupa niepotrzebnej nikomu roboty, pewnie Mikołaj też tak sądzi i czeka aż poprosisz o przynajmniej trzyletniego psa 😀

    1. Właśnie, ja też kiedyś pragnęłam szczeniaczków, jak niczego na świecie… dopóki nie dostałam jednego… Serio, to naprawdę przereklamowane. Teraz jak już podrósł, jest taki fajny, ogarnięty i można z nim normalnie pogadać… ;]

  3. No jeśli w tej książce będzie coś w stylu „Trzy paski nie uczynią z Ciebie laski, a Prada nie odczaruje gada”, to już mnie masz. 😀
    Ale to nie ma znaczenia – elfickie fanfiki będą równie mile widziane. Generalnie, czegokolwiek byś nie napisała, i tak pobiegnę to przeczytać.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry