lorendil
Riennahera

Riennahera

Siedmiu wspaniałych czyli ciekawe linki #12

Jeśli ktokolwiek powiedział Wam, że sekretem dobrego samopoczucia jest aktywność fizyczna, to miał rację. Zwykle leżę pod kocem i oglądam seriale i czuję się winna, że nie tworzę tekstów. Dzisiaj, po kilku godzinach wspinania się na ściance, również leżę pod kocem i oglądam seriale, ale sumienie mam czyste. Chociaż teksty jak się nie tworzą, tak się nie tworzą. W kolejce w notatniku na skończenie czekają trzy wpisy, dzisiaj jednak zostawię Was z garścią linków.

Na pierwszy ogień idzie seria filmów z ciekawostkami dotyczącymi londyńskiego metra. Te filmy to co prawda absolutne minimum dla nowicjuszy, ale gdzieś trzeba zacząć. Uwielbiam takie nieistotne i nikogo nieobchodzące fakty, którymi potem można zamęczać odwiedzających Londyn znajomych albo męża (“a wiesz, że Angel ma najdłuższe schody ruchome w UK i trzecie najdłuższe w Europie?”, “a wiesz, że kiedyś był tutaj tylko jeden wąziutki peronik?”, “a wiesz, że kiedyś wejście na stację było z drugiej strony?”). Pozycja obowiązkowa dla każdego przemądrzałego Ważniaka!

Zalipie-Poland-Painted-Houses-7

Zalipie-Poland-Painted-Houses-10

Marzę o wyprawie do wsi Zalipie w województwie małopolskim, gdzie można podziwiać przepięknie pomalowane domy i zagrody. Na ich tle nawet zwykła kura wygląda niczym boho modelka z pinteresta. Zabawne, że o istnieniu Zalipia dowiedziałam się z anglojęzycznej strony. Potrzebuję więcej takich polskich piękności w moim życiu. Może ktoś z Was był w Zalipiu?

Co do kur…Kolejny link to wzruszająca i przejmująca pieśń o wielkim japońskim mędrcu ratującym świat przez ninjami i innym złem przy pomocy swego wiernego…kurczaka. Piękna melodia, piękne przesłanie, rewelacyjne efekty specjalne. With a power of nature, you’re never alone. Go chicken, go!

Ten pan przebiera się za swoich przodków. Kopiuje suknie prababek i praciotek, wskakuje w mundury imitujące ubrania jego dalszych i bliższych krewnych. Po pierwsze – jego rekonstrukcje są absolutnie cudowne i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Po drugie – zazdroszczę splendoru przodków i wiedzy na ich temat. Po trzecie – jaki on jest do nich wszystkich podobny!

lorendil

Jest takie wspaniałe uczucie, które ciężko porównać z czymkolwiek innym. Chodzi mi o to uczucie, które nachodzi Cię, kiedy okazuje się, że ktoś Cię narysował. To spora dawka ekscytacji z domieszką niedowierzania, wzruszenia i posypką z zachwytu. Kiedy jeszcze ktoś nakręcił filmik z powstawania portretu, to już niedowierzanie totalne i zachwyt absolutny. Oraz wielka zazdrość, że ma taki talent. Dziękuję Lorendil za niespodziankę.

Wszyscy lubimy psychotesty. Wszyscy chcemy wiedzieć, którą postacią z Gry o Tron czy Seksu w Wielkim Mieście przypominamy najbardziej albo jaką piosenką Modern Talking jest nasze życie. To jest psychotest nad psychotestami, bo pozwoli Ci odkryć jaką frakcją był(a)byś w rewolucyjnej Rosji. Dzięki garści pytań odnośnie własności prywatnej, demokratycznych wyborów czy stosunku do proletariatu, dowiesz się czy jesteś bardziej bolszewikiem, mienszewikiem czy anarchistą. Przyznam szczerze, że ten test zachęcił mnie do zgłębienia wiedzy na temat rewolucji bardziej niż kilkanaście lat edukacji.

Tekst Zwierza na temat introwertyków i ekstrawertyków wyraża doskonale moje myśli odnośnie nośnych w internecie obrazków “jestem takim introwertykiem, kocham koty, książki i deszcz, więc mam w sobie GŁĘBIĘ, nie to co ludzie na imprezach”. Wszelkie uproszczenia i podziały MY vs ONI są oczywiście klikalne i atrakcyjne tak samo jak irytujące. Jestem totalną introwertyczką. Ale w gronie osób, które znam i lubię, jestem często egocentrycznym centrum uwagi. Nie lubię kotów i deszczu i kocham wychodzić ze znajomymi do lokalnego baru z koktajlami, gdzie potrafię wypić tak dużo, że się przewracam. A potem przez tydzień lub dwa lub trzy nie wychodzę nigdzie i się izoluję. A potem znowu wychodzę i piję i bawię się i staram się być centrum uwagi. Ludzie są skomplikowani, nie?

Pozdrawiam Was spod mojego koca i macham butelką ukochanej dietetycznej Coli. Dobrego tygodnia!

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

20 thoughts on “Siedmiu wspaniałych czyli ciekawe linki #12”

  1. Wow rysunek jest obłędny! I chyba dobrze opisałaś uczucie, jakie musi towarzyszyć takiej nowinie 😉 Super się oglądało proces tworzenia, no i też musiałam trochę powzdychać, jaki to ten świat jest niesprawiedliwy, że moje zdolności rysunkowe ograniczają się do rysowania słonia od tyłu (tym sposobem, który zna cały świat, c’nie).

  2. dziwna sprawa z tym fotografem przebierającym się za przodków – wydaje mi się, że bardziej podobny jest do kobiet niż do mężczyzn 😀

  3. Rysunek zawdzięczamy sąsiadowi ;D Kury są fajne! W moim domu rodzinnym jeszcze niedawno mama hodowała kilka kur na jajka, a kiedy byłam dzieckiem, kilkanaście. Kura kojarzy mi się ze spokojem.

  4. Fanom londyńskiego metra polecam wystawę o budowie i odkryciach archeologicznych podczas budowy Crossrail (vel Elizabeth line) w Museum of London na Canary Wharf. I to za darmoszkę. Byłam, widziałam, polecam 🙂

  5. Słowo na ławę

    Uwielbiam tekst Zwierza, chociaż przyznam, że na początku moda na introwertyzm przypadła mi do gustu.

    Wreszcie poczułam się częścią większej społeczności i zdałam sobie sprawę, że fakt, że czasem wolę spędzić popołudnie w towarzystwie książki zamiast grona znajomych i niekiedy mam ochotę schować się pod kocem przed światem nie musi być oznaką porażki, może być fajne i cool.

    Ale potem stwierdziłam, że generalnie wszyscy jesteśmy cool, więc po co tworzyć sztywne podziały. To właśnie takie sztuczne ramy nie są cool 😉

    PS A rysunek jest bardziej niż cool!

    1. To znaczy tak, ja się jak najbardziej identyfikuję z introwertyzmem, ale to nie jest tak, że introwertyk kocha koty i deszcz, a te obrazki zaczynają się do tego sprowadzać, co mnie osobiście okropnie irytuje.

      1. Słowo na ławę

        To fakt, te obrazki robią się coraz bardziej płytkie i uproszczone a coraz mniej zabawne czy błyskotliwe, choć takie z założenia chyba miały być. A takie uproszczenia są krzywdzące i to w dodatku dla obu stron tej postawionej bezsensownie granicy „introwertyk – ekstrawertyk”.

        1. Maja Sułowicz

          Ta szalona blond piękność o figurze nastolatki? Aha. Myślałam, że koleżanka jakaś…

  6. O kurczeee… Ten test o byciu rewolucjonistą rosyjskim to coś wspaniałego 😀 Szanuję ziomka, który się przebiera, ja miałabym zapewne tylko kilka wariacji na temat chłopskiej sukmany do zaprezentowania 😛 Uwielbiam ziomków, którzy dbają o pamięć o tej najciekawszej, dawno martwej rodzinie, która nie przychodzi wkurzać cię na obiadkach.

  7. Moja mama kupiła sobie dawno temu album „Kwiaty Zalipia”, ze zdjęciami wszystkich tych budynków. Jako mała dziewczynka przepadałam za tą książką i przeglądałam ją prawie codziennie. Po kilku miesiącach znudziło mi się, a potem album zniknął mi z oczu w trakcie przemeblowań i przeprowadzek. Niedawno, po ponad 20 latach, odkopałam go i przejrzałam na nowo. Wzruszenie i nostalgia były tak duże, że się rozpłakałam :>

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry