Marta Dziok-Kaczyńska

Szafo, giń!

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska

jeansowa kurtka i skórzane szorty

Jestem z moją szafą w stanie zimnej wojny. Nie podoba mi się jej stosunek do życia, jej nie podoba się mój tyłek. Gdybyśmy były amerykańskim małżeństwem, to nastąpiłby rozwód z powodu różnic nie do pogodzenia. Niestety, szafa jest szafą, a ja nie jestem mężem szafy.

Dobieram ubrania pod kątem tego, kim czuję się danego dnia, ale w tej chwili szafa nie potrafi zapewnić tej osobie niczego do okrycia. Ja mówię jej 'no hej, jestem indie sexy laską’, ona śmieje się 'chyba pięć kilo temu’. Grożę jej pięścią, ona stoi niezłomnie. I jest górą, bo nigdy nigdzie nie wychodzi, a ja muszę pokazywać się ludziom w jej parszywej zawartości. Kopnęłabym ją, ale jestem fajtłapą i pewnie zaboli mnie to bardziej niż ją.

Macie jakieś sposoby na szafy? Potraficie przemówić meblowi do rozumu tak, żeby poszło mu w pięty (czy też nóżki czy co tam szafa ma)?

PS.W końcu założyłam instagram, polecam jeśli interesują Was głowy jeleni, pałace z bajki i zdjęcia w bikini.

jeansowa kurtka i skórzane szorty
jeansowa kurtka i skórzane szorty
jeansowa kurtka i skórzane szorty
jeansowa kurtka i skórzane szorty
jeansowa kurtka i skórzane szorty
jeansowa kurtka i skórzane szorty
jeansowa kurtka i skórzane szorty

// kurtka jeansowa i sandały Topshop, koszulka Primark, skórzane szorty Urban Outfitters, torebka z sh //

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

29 Responses

  1. Ja mam gorzej… moja szafa ma lustro… i nie dość, że nie mam się w co ubrać, to jeszcze muszę na siebie patrzeć w dni, kiedy nie mam się w co ubrać. Najgorzej.

  2. Nie kop swojej szafy! Nie krzycz na nia! Wedlug mnie ona wcale nie zasluguje na takie traktowanie! Malo tego – podziekuj swojej szafie za to, ze sa w niej takie piekne rzeczy, w ktorych Ty wygladasz po Twojemu, oryginalnie i juz. Pozdrawiam Ciebie i Twoj mebel;) Anka

  3. E tam od razu rozwód, widać, że szafa się tylko droczy – przecież jesteś indie sexy laską 🙂
    Ale żeby jej poszło w pięty, to czas kupić nowego ciucha. Może odwyk od kupowania już jest za długi?

  4. Moje oko zatrzymało się na butach – bardzo ciekawe, oryginalne. Z chęcią zobaczyłabym je w swojej garderobie 🙂

    W wolnej chwili zapraszam do mnie – u mnie neonowo!

  5. Pięć kilo temu? Ja nie widzę tego 5 kilo o____O Szafa chyba jest ślepa. Ale z szafą się nie można kłócić, bo kiedyś zamknie się na amen ;D

  6. Na Szafę koniecznie trzeba znaleźć swój własny sposób. Kiedy w mojej jest ładny porządek (no czasami jest…), to naprawdę nie mam problemu „nie mam się w co ubrać” i lubię jej zawartość.
    A Twoja Szafa wcale nie jest chyba jednak taka zła, bo wyglądasz świetnie.

  7. 🙂 „odchudź” ją trochę – szczuplejsze szafy są bardziej przyjazne i nigdy nie wypomną Ci wagi ciasnymi ubraniami, bo ich tam po prostu nie ma 🙂

    Pozdrawiam

  8. Wpadłam tu z Lemoniady i zostaję. Rewelacyjnie napisane posty (tak tak, nie samymi zdjęciami człowiek…i tego).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *