Ten wpis jest przeklęty.

Próbuję go stworzyć od trzech dni. Wszystko kasuję. Piszę od nowa. Znów kasuję. Wolałabym nawet sprzątać niż go napisać. Nagle telewizja jest źródłem objawiem i nawet aplikowanie o pracę staje się przyjemne.

Podejmuję zatem męską decyzję i puszczam go w świat, aby tylko pozbyć się balastu. Przerzucam zatem klątwę wpisu na Czytelnika i mam nadzieję odzyskać rzutkość umysłu. Teraz to Wasz problem 😉

PS Jest to wpis, który zainspirował mnie do ostatecznej zmiany stylówy. Wiąże się to jednak z eksperymentami, które w 70% przypadków wyglądają kosmicznie. Jeśli chcecie mi nawrzucać, skrytykować albo dobrze poradzić, teraz jest odpowiedni moment!







// jeansowa kamizelka i sukienka Primark, buty i naszyjnik Topshop, torba Clarks //

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

23 thoughts on “wpis przeklęty”

  1. Torebka!! Od kilku wpisów, wybacz, ale wchodzę, czytam, oglądam całość, a potem wpatruję się tylko w nią.
    Pozdrawiam, I.

  2. Ojej, „dżinsowa” kamizelka do kiecek, kiedyś tak chodziłam :))) Chyba już nie mam tej kamizelki, albo jest gdzieś głęboko w szafie w Warszawie (ciągle jeszcze nie przywiozłam do Żyrka starych ciuchów) 🙂

  3. Przecież ta stylówka nie dość, że jest bardzo w Twoim stylu, to jeszcze bardzo na topie, niejedna fashionistka wskoczyłaby w te ciuszki bez wahania, naprawdę nie rozumiem, czego tak panikujesz! Jak tylko widzę na Twoich zdjęciach rąbek koronkowej sukienki, czuję od razu, że to będzie piękny przyodziewek! 🙂

  4. A ja mam takie odczucie patrzac na te zdjecia, ze nie jestes zadowolona z tej stylowy lub tez po prostu cos innego jest nie tak. I to jest dla mnie to, co sie zmienilo, inne odczucie patrzac na sliczne, swoja droga, zdjecia 😉

  5. Co do stylówy jestem na tak, aczkolwiek rozumiem Twoje związane z nią niepokoje. Bo takie właśnie stylówy, które w Twojej głowie krzyczą ‚indie, boho i Coachella’, często ocierają się o ‚jestem za bardzo alternatywna, weź nie podchodź bo się zarazisz’. Zawsze przez takie dylematy przechodzę, kiedy zwykły tiszert, spódnica w kwiaty i Vansy wydają mi się pomysłem idealnym na ałtfit dnia (ciągle jeszcze nie doszłam do tego, czy takie zestawienie jest w moim mniemaniu akceptowalne czy nie. ale uparcie powielam). Nie mniej jednak, twoja koronkowa sukienka & dżins wypada bardzo spoko.

  6. Taki styl bardzo pasuje do Ciebie. Ciekawie dobrałaś dodatki – buty rzucają się w oko! Według mnie wyszło ok 🙂

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na white outfit!

  7. Taka piosenka była „I’m a rabbit in your headlights”…
    Nie mogę oderwać wzroku, ta stylówa jest idealna. Sama bym taką chciała, ale jestem większa niż Ty i to nie zadziała.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry