Marta Dziok-Kaczyńska

Kwiaty Zła

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska



Stradivarius dress, thrifted bag, Primark flats

editorial photo comes from Vogue UK

Photos by Ell and me

Kwiat Pierwszy – Może się to wydawać nieprawdopodobne, ale nie jestem tak smutna, żałosna i dramatyczna na jaką wyglądam. Tego dnia było sporo śmiechu i radości i siorbania smoothies (koktajli?), a skończyło się jak zwykle na wyrazie twarzy osoby ciężko doświadczonej przez życie/ obudzonego szczeniaczka/ dziecka, któremu ktoś zabrał lizaka i powiedział, że dobranocka się skończyła. Naprawdę się starałam. Przepraszam.

Kwiat Drugi – Stradivariusowa sukienka kosztowała mnie 29,90 PLN i ucieszyła moje serce. Podobnie jak żart sklepu, który początkowo proponował ją za ponad 130 PLN. Czarny humor.

Kwiat Trzeci – Powyższa kreacja miała być zainspirowana trendem z nadchodzącego sezonu czyli dużymi, ciężkimi, nieco przytłaczającymi kwiatami. Niby z powyższego zdjęcia z Vogue. Wychodząc z domu miałam cudownie ułożone włosy i nie taki zły makijaż. Oczywiście wróciłam do domu przemoczona do suchaj nitki i z kałużami w baletkach. Jesień nadchodzi, kocha mnie i tula. Niczym Buka.

Tyle Zła na dzisiaj. Dziękuję za uwagę.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

17 Responses

  1. Uwielbiam ponad wszystko tę sukienkę i tak pieruńsko idealnie pasuje do Twoich włosów, urody i wszystkiego. Z resztą, co ja się będę powtarzać jak jarałam się nią na Tobie już w przymierzalni:D Piękna jesteś:)

  2. Tak samo jak Pannę Lemoniadę, Ciebie też uwielbiam. Jesteś niesamowita cała, masz świetną twarz, urodę.
    I nie uśmiechaj się na siłę, ta mina w sumie dodaje Ci uroku C:

  3. Ja tam lubię Twoje miny, bez nich blog nie byłby ten sam :). Sukienki tego typu też mi się podobają, ja niestety wyglądałabym w takiej jak uciekinierka z balu przebierańców, a moje uda w takiej długości jak solidne dębowe pnie :). Na Tobie wygląda świetnie, miło popatrzeć.

  4. kumam o co chodzi z tą miną, mam dokładnie ten sam problem. za każym razem, kiedy patrzę na zrobione zdjęcie zastanawiam się: czy ja naprawdę mam taka minę na co dzień. z tym, że ja to wyglądam, jak bym chciała komuś przywalić. a wszak taka jestem radosna!

  5. O ho ho zdjęcie z vogue’a powoduje, ze ide poszukać babcinych poduch w kwiaty,Powycinam, nakleję na jakąš sukienke i sama będę jak vogue! Plus będę miała coś nowego do wykazania na moim DIY blogu.No dobrze, moze po prostu pójdę do Stradivariusa…Piekne jesienne zdjęcia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *