Topshop denim jacket, Primark leotard

Photos by Paweł Kolankowski & Panna Lemoniada


Bycie szafiarką to nie jest jakieś hop siup, powtarzam to po raz enty. Do listy problemów i niebezpieczeństw związanych z profesją dopisywać można coraz bardziej mrożące krew w żyłach pozycje. Albo raczej pozycje rozcinające na kawałki palce i sprawiające, że krew sika na wszystkie strony i spływa malowniczo po piasku na nadbałtyckiej plaży.

Tak więc siadłam pupcią na piasku i zachlipałam. Przez chwilę było niefajnie. Na szczęście po krótkiej chwili płaczu musiałam wziąć się w garść i pilnować, żeby Paool nie zemdlał z wrażenia na widok krwi. Próbowałam odwrócić jego uwagę od tragedii i kazałam strzelać focie mojej mordki (które opublikuję wkrótce), podczas gdy Lemonek w pośpiechu (niezbyt dużym 😉 tuptał po plasterek. Mała adnotacja – woda utleniona służyć może do aktów terrorystycznych i konstrukcji broni masowego rażenia, nie można jej zatem wydać ‚na słowo’, osoba z rozciętym palcem musi wyszorować tym palcem plażę i dopiero wtedy otrzyma magiczny artefakt.

Całe szczęście wszystko skończyło się dobrze. A gdy tylko krew przeształa sikać na boki doszłam do wniosku, że skoro i tak będę szorować palcem plażę, to równie dobrze mogę się na chwilę wbić w kostium i powyginać. Ciało może być słabe, ale duch pozostaje niezłomny.

PS Wiem, że jestem na powyższych zdjęciach absolutnym pulpetowym pasztetem, więc nie trzeba mnie już informować bo i tak mi smutno. Wmawiam sobie, że to wina kostiumu (oraz całej stresującej sytuacji), bo zwykle wyglądam lepiej. Dziękuję za uwagę.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

22 thoughts on “All the World Makes Great Blood”

  1. Jeśli Ty jesteś pulpetem to ja jestem świnią ; <
    Powiem tak : trochę ciałka nie zaszkodzi – ale Ty tego ciałka nie masz !
    Jest och, ach i ech czyli tak samo jak u Lemonka ! W ogóle uwielbiam Wasze zdjęcia <3
    I nie waż się mówić, że są brzydkie i obleśne bo pojadę do UK i gdzieś Cię jakoś tam znajdę i strzele w ten głupiutki rozumek 😛 !

  2. cierpię okropnie, że już nie było tych panterników (że tak zajadę nazwą z heroesow VI) dla mje jak byłam 🙁 I nie jesteś pulpet bo masz wcięcie w talii gópia!

  3. Zawsze masz takie piękne zdjęcia a w kostiumie kąpielowym prezentujesz się bardzo ładnie,żadnego pulpeta ani pasztetu nie dostrzegłam 🙂
    P.s.oprócz zdjęć zachwycił mnie też tekst 🙂

  4. to naprawdę straszne – wreszcie jakaś kobieta wygląda jak kobieta, a nie jak zbieranina kości obleczonych w cielisty wór;)

  5. Zgadzam się z powyższym komentarzem 🙂 Prawdziwa kobieta znająca swoją wartość zawsze wygląda pięknie. W ogóle klimat tych zdjęć kojarzy mi się z fotografiami kobiet w strojach kąpielowych w stylu vintage 🙂 Pozdrawiam i życzę sesji bez plasterkowych efektów specjalnych 🙂

  6. Pleć pleciugo byle długo! Jesteś najpiękniejszą polską blogerką, zaprzestańże wreszcie tego samobiczowania się. Jesteś superzgrabną i superseksi laseczką, i nie wiem czemu z taką determinacją próbujesz nam wmawiać, że jest inaczej!

  7. Kto powiedział, że tylko niemożliwie chude lafiryndy mają prawo do pokazywania się na pół nago? Moim zdaniem wyglądasz świetnie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry