img16873zq
Riennahera

Riennahera

This episode is brought to you by the letter F

For Flu and Flashback.
I am very ill with no chance for any pictures whatsoever. I will be lucky if I get to the GUST meeting tomorrow. I know for sure I won’t get to work on Tuesday.
Anyways, pictures taken at least four years ago. Man, how wonderfully thin I used to be.






Pictures by Łukasz Unterschuetz

Mam grypę, kto wie, może nawet świńską i krótko mówiąc umieram. Szans na nowe zdjęcia nie ma, nowej koszuli flanelowej nie ma, masakra na całego. Zatem zdjęcia sprzed lat wielu, byłam jeszcze w liceum, byłam jeszcze bardzo szczupła i fotograf nie był jeszcze profesjonalistą 🙂 Czasy zamierzchłe.
Wracam do umierania.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

30 thoughts on “This episode is brought to you by the letter F”

  1. fotograf nie był jeszcze profesionalistą????? nie wyobrażam sobie jakie robi teraz zdjęcia….
    zobaczyłam zdjęcia ,leżę i kwiczę!
    piękne…

  2. Co za przepiękne zdjęcia! Jestem oczarowana, w Twojej twarzy jest coś niesamowitego i intrygującego, a na tych zdjęciach jeszcze bardziej to widać. Ekstra klimatyczne foty

  3. Zdrowia życzę.
    Zdjęcia świetne- fotograf bardzo zdolny a i modelka bardzo fotogeniczna. A w sprawie figury, to uważam, że ciągle jesteś szczupła.

  4. nie podobaja mi sie te zdjecia.sesja powinna miec tytul:”opuszczona w ruinach”.
    Ludzie.Mniej wazeliny.To ze z tylu sa ruiny i ze zdjecie jest czarno-biale to nie znaczy ze zdjecia sa piekne/super.

  5. Wracaj do zdrowia (nie chcę straszyć, ale mój kolega własnie w Angli nabawił się świńskiej grypy).
    Zdjęcia urzekające i koronkowa kiecka również

  6. >oliwka: ależ nie straszysz, to najprawdopodobniej była/jest świńska grypa 🙂 mój kolega Bobby zachorował dzień po mnie (zapewne przeze mnie) i dostał diagnozę. mi się nie chciało iść do lekarza 🙂
    ale już przechodzi, więc jest ok.nawet byłam w pracy i nie umarłam.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry