I have almost none clothes left in Gdańsk. Nevertheless I digged something up as it became too cold to wear what I brought with me from Glasgow.

And oh, I swear I am going back to the gym. My body begs for it. So get ready, Benzo! We will strike back.

Also, I need 20 more neighbours on Farmville. Anyone? 😉



jumper – H&M; skirt – vintage;

Przywiozłam z Gla mało ubrań, zrobiło się minus dziesięć i koniec końców prawie nic nie nadaje się do noszenia. Trzeba było odkopać jakieś resztki ubrań, które jeszcze mam w Gdańsku. Welurową spódnicę, na przykład.

Będę znowu chodzić na siłownię, będę znowu chodzić na basen, będę, będę, będę. I nie będę już Kluskiem. Czy kluskiem.

Dzisiaj nic o Jezusie nie będzie, jak widać to temat zbyt ekscytujący 😉
Ale może zatem Farmville – potrzebuję dwudziestu znajomych, ktoś chętny?

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

20 thoughts on “Little Bird, Little Chaveleh”

  1. Ja nie wiem jakim prawem Ty się mianujesz kluskiem ale mniejsza o to.
    Spódnica wymiata , przypomina mi bal w przedszkolu ( miałam taką spódnicę i byłam przebrana za wiewióra ).
    Fajny lisek – chytrusek zamotany na szyji.
    `mumin

  2. mnie to zimno tez denerwuje :/ jak tak dalej pójdzie to do spodnic chyba sobie zakupie reformy by tyłka nie odmrozic 😉

    fajna masz czapke no i spódnica tez niczego sobie

  3. Fajne kolory! To są słynne traperki z dajśmana? Bo jak tak, to przez te skarpetki wyglądają jak obszyte futerkiem kozaki, czyt.- dużo lepiej niż takie „gołe” 😀

  4. Podziwiam odwage wyjśćia w -10 w spodnicy. ja byłam wczoraj w rurkach, rajstopach, skarpetach pod kolana, getrach i i tak było mi ziiiimnoooo…
    A spodnica ma niesamowity kolor 🙂

    pozdr,
    Erill

  5. Powiem tylko jedno: powinnam Ci przyłożyć w twarz. Cóż może dla siebie samej jest ‚kluskiem’, ale na taką nie wyglądasz, więc:
    albo umiesz idealnie dobrać ciuchy, żeby nie wyglądać jak ‚klusek’
    albo nie jesteś ‚kluskiem’.
    Nie powiesz mi chyba, że nie mam racji? ;>

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry