kiki1
Riennahera

Riennahera

we do what we must because we can

In the end, in the middle of the courtroom turmoil I am quite fine. Well, fine enough.
I am also willing to suffer for fashion and wear this coat when it is far to cold to do so. I am that cool (…NOT).

Also, I really like THIS< song. I got 98% singing it in Rock Band. Remember, I can do 100% with ‚Creep’ 😉



fur coat, sweater, scarf – sh; shoes – Deichmann; bag – Next; leggings – Calvin Klein Jeans; earwarmer – DIY by my Mum

Żyję. Jakoś. Ale żyję.
Noszę sobie mojego futrzaka i cierpię na mrozie w imię mody. Warto. I śpiewam sobie ciągle TO. Podczas gry w Rock Band udało mi się to zaśpiewać na 98%. Przypominam, że wyciągnęłam 100% w ‚Creep’ :>

Mój wielkobłękitny sweter został również doceniony przez łowców zdjęć streetfashionowych. Podobno za tydzień mam ukazać się w jakiejś gazecie rozdawanej na ulicy. Moim nowym marzeniem jest, żeby ludzie zawijali w moje zdjęcie karpia na Święta. Poczuję się wtedy spełniona.

Tak przy okazji, nie wiem, czy macie tak samo, ale jeszcze do niedawna miałam problem z wyrzucaniem do śmietnika ulotek od wszelkiego rodzaju Mormonów, Świadków Jehowy etc, bo było na nich napisane Bóg i Jezus.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

21 thoughts on “we do what we must because we can”

  1. ha,ha……mówisz zawijać karpia w gazetę ? hm,a jak ja nie lubię karpia ,to mogę do worka z segregacją śmieci ? :))) bo kominka nie mam :(( ale najpierw chętnie popodziwiam !!!!
    jak już zaczynasz temat bóg i jezus to mi się nóż w kieszeni otwiera ,bo wciąż teraz słyszę jak to JP II ma już prawie być świętym,jeszcze tylko trochę muszą się powysilać ,aby udowodnić że to naprawdę cuda……uf,,,,,,a po Relidze cicho……a Owsiak dalej robi swoje…..no tak,życie-czas przywyknąć 🙂
    a to co masz na głowie -boskie 🙂

  2. Bóg, Jezus, JPII, św. Faustyna, św. Krzysztof i szopka – wszystko do kosza, albo jeszcze lepiej, do skupu makulatury! ;}

  3. Całość mi się podoba.
    Co do Jezusa i innych, jako osoba wierząca i praktykująca, uważam, za karygodne wykorzystywanie ich wizerunków w celach marketingowych, bo potem rzeczywiście u niektórych mogą budzić tego typu obiekcje… Osobiście wrzucam do niszczarki (hipokryzja) no ale co zrobić…

  4. Cóż ja jako wierząca i praktykująca katoliczka wyrzucam ulotki bez żalu. Fakt , że „się nie godzi” ot tak wyrzucic to ulotki drę na drobniutkie kawałki, a jakieś gazetki palę. Jestem tolerancyjna, ale w pewnych granicach.
    Święta za pasem to już życzę wszelkiego błogosławieństwa ( tak jakbym tu nie zawitała )

  5. jak to możliwe, że przegapiłam tego posta??? super jest (tekstowo i ubraniowo). może futro ciężko mi łyknąć, ale sztuczne jest na pewno 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry