Marta Dziok-Kaczyńska

we do what we must because we can

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska

In the end, in the middle of the courtroom turmoil I am quite fine. Well, fine enough.
I am also willing to suffer for fashion and wear this coat when it is far to cold to do so. I am that cool (…NOT).

Also, I really like THIS< song. I got 98% singing it in Rock Band. Remember, I can do 100% with 'Creep’ 😉



fur coat, sweater, scarf – sh; shoes – Deichmann; bag – Next; leggings – Calvin Klein Jeans; earwarmer – DIY by my Mum

Żyję. Jakoś. Ale żyję.
Noszę sobie mojego futrzaka i cierpię na mrozie w imię mody. Warto. I śpiewam sobie ciągle TO. Podczas gry w Rock Band udało mi się to zaśpiewać na 98%. Przypominam, że wyciągnęłam 100% w 'Creep’ :>

Mój wielkobłękitny sweter został również doceniony przez łowców zdjęć streetfashionowych. Podobno za tydzień mam ukazać się w jakiejś gazecie rozdawanej na ulicy. Moim nowym marzeniem jest, żeby ludzie zawijali w moje zdjęcie karpia na Święta. Poczuję się wtedy spełniona.

Tak przy okazji, nie wiem, czy macie tak samo, ale jeszcze do niedawna miałam problem z wyrzucaniem do śmietnika ulotek od wszelkiego rodzaju Mormonów, Świadków Jehowy etc, bo było na nich napisane Bóg i Jezus.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

21 Responses

  1. ha,ha……mówisz zawijać karpia w gazetę ? hm,a jak ja nie lubię karpia ,to mogę do worka z segregacją śmieci ? :))) bo kominka nie mam :(( ale najpierw chętnie popodziwiam !!!!
    jak już zaczynasz temat bóg i jezus to mi się nóż w kieszeni otwiera ,bo wciąż teraz słyszę jak to JP II ma już prawie być świętym,jeszcze tylko trochę muszą się powysilać ,aby udowodnić że to naprawdę cuda……uf,,,,,,a po Relidze cicho……a Owsiak dalej robi swoje…..no tak,życie-czas przywyknąć 🙂
    a to co masz na głowie -boskie 🙂

  2. Całość mi się podoba.
    Co do Jezusa i innych, jako osoba wierząca i praktykująca, uważam, za karygodne wykorzystywanie ich wizerunków w celach marketingowych, bo potem rzeczywiście u niektórych mogą budzić tego typu obiekcje… Osobiście wrzucam do niszczarki (hipokryzja) no ale co zrobić…

  3. Cóż ja jako wierząca i praktykująca katoliczka wyrzucam ulotki bez żalu. Fakt , że „się nie godzi” ot tak wyrzucic to ulotki drę na drobniutkie kawałki, a jakieś gazetki palę. Jestem tolerancyjna, ale w pewnych granicach.
    Święta za pasem to już życzę wszelkiego błogosławieństwa ( tak jakbym tu nie zawitała )

  4. jak to możliwe, że przegapiłam tego posta??? super jest (tekstowo i ubraniowo). może futro ciężko mi łyknąć, ale sztuczne jest na pewno 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *