Meow.


photos by Innes Morrison
fur coat – Topshop; dress – Internacionale; boots – sh;

Miau.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

29 thoughts on “Cat on a Hot Tin Roof”

  1. O jacie. Zawsze marzyłam o zdjęciach na dachu. Są takie klimatyczne.
    Przeglądając Twoje ostatnie posty, a muszę się przyznać, że byłam tu bardzo dawno(co za wstyd!)(gdzieś z półtora tygodnia), widzę, że Twój styl bardzo ewoluuje. I to w bardzo dobrą stronę. Bardzo bardzo lubię słowo bardzo.

  2. świetne zdjęcia i kolory. Nie wiem czy wypada tak pisać, ale jakoś inaczej wyglądasz na tych zdjęciach: mniej drapieżnie, bardziej dziewczęco mimo dzikiego zwierza-futrzaka.

  3. piękne zdjęcia!!!!to 3 bym normalnie w szczerozłotą ramkę oprawiła :D! Przypomniałaś mi btw o mojej białej tunice z dna szafy :)).

  4. Nie no kurwa co wy z tymi futrami, wstręt, pożoga! Już któryś z kolei blog z tym sierściuchem, który wyśmiewam ile wlezie. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie ten futrzak i nie obchodzi mnie czy on sztuczny czy nie, zawsze mnie odrzuca. Wszystko byłoby pięknie – naprawdę, gdyby nie to futro FUJ!

    Komentarz zostawiłem również notkę wcześniej, pozdrawiam 🙂

  5. Przepiękna kolorystyka zdjęć 🙂 rudości i brązy przełamane bielą sukienki – wszystko na swoim miejscu. Ślicznie wyglądasz.
    Pozdrawiam

  6. Oj chyba groźna z ciebie kocica! 🙂 Dla mnie wyglądasz pięknie. A podobną sukieneczkę to ja bym chciała jako ewentualną ślubną w przyszłości. Mam głęboką awersję do tych tradycyjnych.

  7. your hair color looks so beautiful on these pictures… I think it may have something to do with the mood the pictures give me. They look so peaceful and dreamlike.

  8. Bo to jest stary model 😉 Kupiłam go na letnich wyprzedażach w tamtym roku, pewnie w UK był jeszcze starszy. Ale zazdroszczę jak za dwa funciaki ją kupiłaś 🙂 choć nie żałuję, bo lubię ja tak bardzo, że nawet te pieniądze była warta- i wyjatkowp trwała jak an H&M

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry