The last time I has that many jeans items on me was in primary school. I must have been 12 and of course you are right, it was a fashion faux-pas back then. Look how things change, it is not anymore as it used to be back in my days.

Philip the Good (my belly, named after the duke of Burgundy) looks particularly nasty in the picture but you have my word it is not as big as it looks. It’s the wind, you know.

HERE you can ask me something if you like,but you don’t have to.





dress, shirt – Primark; biker jacket – New Look;
many thanks to Lindsay for the pictures

Ostatni raz miałam na sobie tyle jeansu w piątej klasie podstawówki. Pamiętam jak dziś, koleżanka z piętra chodziła do tej samej szkoły (tylko do siódmej klasy, więc była BARDZO DOROSŁA) i dogoniła mnie, kiedy schodziłam po schodach przed blokiem.
-No, to ty. Zobaczyłam że idzie jakaś jeansową kulka, to nie byłam pewna. Ale jednak ty.

Jak kulka to kulka.

Uprzejmie informuję, że chociaż mój brzuch Filip Dobry (nazwany na cześć księcia Burgundii ale też dlatego, że lubi dobre jedzenie) nie należy do najmniej wystających na świecie, to zdecydowanie nie jest tak duży jak na zdjęciu.

Uprzejmie informuję, że Tomasz Jacyków wyraził swoje zdanie na mój temat TUTAJ.

Uprzejmie informuję, że można mi zadawać pytania TUTAJ, ale nie trzeba.

Koniec ogłoszeń duszpasterskich. Dzieci pierwszokomunijne po mszy do salki nr 9.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

19 thoughts on “jeansowa kula porwała mnie”

  1. nienawidzę jeansu w takiej ilości i poprzestaję na spodniach, ale z tą szarością to nawet „idzie” (szalik zajebisty). no i uwydatnia rudość, a to lubimy, oj lubimy.
    zresztą (z resztą??), nawet worek na ziemniaki doprawiony Twoją ironią da radę 😉

  2. Oj, pamiętam te czasy, w podstawówce miałam jeansy i katanę a do tego nosiłam koszulę flanelową w kratę. Jakaż byłam stylowa ;p
    Lubię jeans w takiej ilości ostatnio, więc jestem na tak. W Twoim przypadku często jestem na tak 🙂

  3. O cholera! Znalazłaś się na jednej stronie z Wojewódzkim i Gosią. I do tego w sukience „w stylu angielskiego obrusa”. Ale lans. 😉

    Dla mnie wciąż odrobinę za dużo dżinsu. Ale osobno i sukienka i koszula są boskie. Jesteś dla mnie mistrzem dodatków (skarpet, szalików i czapek :D)

  4. Sąsiadce by się głupio zrobiło, jakby wiedziała, że „jeansową kulkę” po latach pochwalił sam pan Jacyków 🙂 Gratulacje!

  5. Matko, Filip Dobry! :)))))))
    A z innej beczki: nie toleruję takich opasek na nikim prócz Ciebie. Dodają Ci uroku, a u innych kojarzą mi się tak jakoś śmiesznie.

  6. Specjalnie kulkokształtna wcale nie jesteś, ale dzięki temu, że fasony luźne i jakoś ten dżins na drugim planie wyglądasz całkiem fantastycznie 🙂

  7. w podstawówce to ja miałam dżinsowe ogrodniczki, natomiast te wszystkie trendy koszule należały tylko do najfajniejszych lasek 🙂 urosłaś w moich oczach dzisiaj 😀

  8. za moich czasów (a to było dawniej haha)to dżins to był lans. dużo dżinsu=dużo kumpli;) widziałam u Jacykowa, no no, że też Cię nie zjechał:)

  9. Bardzo podoba mi się sukienka 😀 Piękny kolor, długość, krój i zdobienia 😀 I cała reszta dobrana do sukienki mi się również podoba (no dobra, może ja bym nie założyła zakolanówek, ale i tak mi się bardzo podoba) 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry