dress – New Look; hat – H&M; T-shirt – DIY;

pictures by Innes Morrison

Jako młode dziewczę długo nosiłam sukienki tylko i wyłącznie w długości maxi. Potem nastąpił odwrót i nie założyłabym niczego dłuższego niż ledwo zakrywające pupę. Teraz maxi święci swój wielki powrót w moim życiu. Jest świetne z tego względu, że wystarczy dodać czapę i już jest grunge, nie trzeba niczego więcej. Mój nowy zestaw alarmowy.

Jeśli chodzi o krzyże, to dodałabym jeszcze ze trzy. Wzorem Becky z Sin City. Ale na razie nie mam.

English:When I was really young I used to wear only maxi dresses. Then I started to hate them and I wore only what would barely cover my bottom. And now I fell in love with maxi again. I really admire how effortlessly cool it is and with just a beanie you have an instant grunge look and it became my emergency outfit.

As far as the crosses are concerned, I wish I had as many as Becky in Sin City. The look is yet to be obtained.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

21 thoughts on “DANGER! Do not cross.”

  1. Moim zdaniem szkoda zakrywać takie nogi długą spódnicą. Moim zdaniem bardziej Ci pasuje kiedy to góra jest szeroka i długa, a odsłaniasz nogi (jak w poście”the good, the bad..”).
    A z krzyżami nie rozumiem, różaniec na szyi be a krzyż jest cacy? (nie pytam złośliwie, naprawdę mnie to ciekawi)

  2. >agacior89: Krzyż jest czymś, co nosi się na szyi od wieków. Jest to normalne i nie ma w tym niczego specjalnie oburzającego, chyba że nie wiem,jesteś nago i taplasz się we krwi.Różaniec jest czymś, co nigdy do noszenia nie służyło i służyć nie będzie. Chyba, że jest się Taylor Momsen albo innym półgłówkiem.

  3. Uwielbiam Sin City, a Alexis, chociaż było jej mało, wyglądała obłędnie. Całość fajna, ale najbardziej podobają mi się zbliżenia twarzy, dobrze Ci w takich czapkach.

  4. nie wiem co znaczy grunge,ale nie lubię tych czap na głowach wiosną i latem 🙂
    wszelkie krzyże i różance są mi obojętne oraz to gdzie wiszą 🙂

    fajnie Ci w długiej kiecy,szkoda ,że ja nie mogę się do nich przekonać…no i szkoda,że nie mam tak płaskiego brzuszka jak Ty

  5. Owszem, krzyż nosi wielu ludzi i jest to praktykowane od dawna, ale raczej nie są one widoczne i mają znaczenie symboliczne..? Chyba, ze masz coś innego na myśli?

  6. A różańce od wieków noszą mnisi i zakonnice, tyle że u pasa. To w sumie do spodni też można by przypiąć i będzie OK, nie? 😉
    Jak dla mnie to tu nie chodzi o „gdzie”, tylko o PO CO.
    Ale co kto lubi.

  7. Ale masz makijaż… W ogóle CI nie pasuje. Wyglądasz jak jakiś straszny WAMP… NO I CIĘ POSTARZA!!!! I tak wyglądasz staro, a w tym makijażu to już w ogóle..

  8. Uwielbiam maxi dress, niestety ja chyba nie wyglądałabym w niej dobrze… W przeciwieństwie do Ciebie! Świetna czapka!

  9. >Meg, baska: Ten duży krzyż dostałam dawno temu od cioci. Ten mniejszy jest z przeceny ze sklepu Burton, kosztował obecnie funta.

    >Ryfka: Dla mnie to jest tania prowokacja i już. Szkoda tylko, że osoba, która zakłada na szyję różaniec nie założy np muzułmańskiej chusty do bikini.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry