Misja chrześcijańska w Prusach/ Christian mission in early medieval Prussia



Siostry Olsen tańczą i śpiewają/Olsen twins bouncing and prancing

dress – Primark; shoes#1 – Deichmann; shoes#2 – River Island; hat – New Look, from Jukejka; belt – H&M; bag – vintage;

pictures by Innes Morrison

Jeśli ktoś Wam powiedział, że maxi sukienki ukrywają defekty sylwetki, to kłamał. Te luźne, odcinane pod biustem i falujące na wietrze może i tak, ale na pewno nie gładkie bawełniane, które robią karierę w tym sezonie. W nich widać każdą wystającą fałdkę, krzywe piersi ;), szerokie biodra i co tam jeszcze można sobie wymarzyć. Trzeba sprytu i wyobraźni, żeby to co ma być ukryte w ukryciu pozostało.

Szara sukienka w dwóch smakach : wydanie pierwsze to ‚misja chrześcijańska w Prusach’ (czyli do pracy, przed wyjściem zdjęłam z szyi krzyż,bo wyglądałam zabawnie), drugie ‚siostry Olsen tańczą i śpiewają'(czyli wersja do nakręconego dzisiaj podcastu).

PS : Proszę Państwa, podcast w drodze!

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

21 thoughts on “a grey witch”

  1. Z tymi sukienkami to szczera prawda! Jak założę, to przez cały dzień wciągam brzuch. Do tego odznacza się pod nimi praktycznie każda bielizna (wiwat bezszwowe majtki).

  2. Christian mission accomplished, na widok wersji „do pracy” z nabożnym zachwytem powiedziałam „łojezu”. Odhacz sobie jedną nawróconą, czy coś.

  3. nienawidzę ubrań, w których trzeba ciągle pilnować np. wciągniętego brzucha (albo zakładać stringi – fuj-, żeby nic nie odznaczało się na powierzchni garderoby). na samą myśl o całym dniu spędzonym w czymś takim dostaję spazmów :/

  4. Co do komentarza niżej: czasami mam wrażenie, że to stringi bardzo odznaczają się na powierzchni garderoby 😉 Kiedy widzę odciśnięty z tyłu trójkąt, naprawdę robi mi się psychicznie słabo.

  5. Uwielbiam ten fason kapelusza, uwielbiam wysokie obcasy, a jednak tym razem pierwsze wcielenie zdecydowanie moim faworytem jest! PS. Też to przerabiam – w takich sukienkach trzeba kombinować z tuszowaniem!

  6. Szare wiedźmy są najlepsze 🙂

    PS Jakoś chyba zapomniałam Ci napisać do tej pory, że bardzo fajny masz ten nagłówek i już nie wracając do wcześniejszego posta, super podcast!

  7. >jak gdyby nigdy nic: Nie trzeba pilnować ciągle, jak wykaże się sprytem. Tutaj spryt oznacza obciskające majtasy i pasek w strategicznym miejscu. Poza tym, co jest ‚fuj’ w dobrze dobranych i ładnych stringach? :>

    >mrc: Hm? :>

    >anonim: To może być albo komplement, bo w ‚Rabbit Heart’ wyglądała przepięknie, albo wielka wrzuta, bo na wielu wielu zdjęciach wygląda jak mężczyzna. To jak to odebrać? 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry