mik2
Riennahera

Riennahera

Kenzo, Kenzo, Kenzo on my mind






dress- H&M; boots – Deichmann; cardigan – Primark; hat, fur collar – vintage;

Wciąż w Bournemouth, wczoraj się plażowałam, dzisiaj marznę, jutro albo znowu się będę plażować albo Słońce oberwie porządnie.
Zdjęcia wciąż za naleśniki, tym razem szału brak, ale co tam. Takie, no wiecie, nic szczególnego. Jak zwykle 😉
Idę zjechać windą na plażę. SERIO.

English: I’m in Bournemouth, I am using free wi-fi in pub and therefore I will tell you more after I am back to civilisation.
Off to the beach. Yes, it is cold.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

21 thoughts on “Kenzo, Kenzo, Kenzo on my mind”

  1. podoba mi się wszystko, może zmieniłabym sweter na nieco inny, tak żeby futro idealnie do niego pasowało, tu trochę sprawia wrażenie za małego futerka, dopiętego do znoszonego za dużego smętnego swetrzyska, ale co tam, to szczegół:), jest super jak dla mnie
    i nie zdejmuj kapelusza;)
    Luiza Wierny Czytacz

  2. A mnie sie podobywuje bo lubie gdy na kiecke lekko wygl;adajaca naklada sie wielkiego, grubego swetra i umie to zestawic z dodatkami typu buty, paski i kapelusze. O! 🙂

  3. Powiedz, czy te buty trzymają Ci się dobrze? Też się na nie skusiłam w pamiętnym szale zeszłej zimy, i mają już dziury w podeszwach. Teraz zastanawiam się, czy je można jakoś, ten, zmartwychwstać.

    Blodwen

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry