Ostatnimi czasy kolorowe czasopisma rozpisywały się na temat cudownej utraty wagi Kelly Osbourne, która utrzymuje że nosi obecnie rozmiar zero. Być może nawet uwierzyłabym w prawdziwość tego stwierdzenia, gdyby nie pewne liczby, do których Kelly całkiem otwarcie się przyznała (Grazia 27 września 2010).I chociaż jestem noga z matematyki, to coś tu po prostu nie gra.

Wymiary Kelly
5 feet 2 inches = 157.48 cm
8 stone = 50 kg
rozmiar (podobno) US 0 czyli UK 4

Wymiary moje
166 cm czyli około 5’5
54 kg = 8,5 stone
rozmiar UK 10/12

Być może się czepiam, ale będąc niemal 10 centymetrów wyższą i w sumie tylko kilka kilogramów cięższą zaczynam mieć pewne podejrzenia. Nie jest to pierwsza gwiazdka, na temat której mam wątpliwości. Kim Kardashian przyznaje się do identycznej wagi i wzrostu co Kelly, Kim utrzymuje jednak że nosi amerykański rozmiar 2 lub 4.

Czy gwiazdy kłamią na temat swoich rozmiarów?

English: Lately Kelly Osbourne’s wonderful weight loss and her new size 0 have been widely reported in a glossy magazines all over world. I would maybe believe her if not for some numbers that she openly reveals to the public (i.e. Grazia 21 Sept 2010). I am possibly one of the worst mathematicians in the worlds but look at this:

Kelly
5 feet 2 inches = 157.48 cm
8 stone = 50 kg
size (according to her) US 0 czyli UK 4

Myself
166 cm which is about 5’5
54 kg = 8,5 stone
size UK 10/12

I might be wrong here but why being rather taller and not too much heavier than her our sizes differ quite a lot? She is not the first starlet that makes me suspicious, Kim Kardashian is yet another one, claiming to be exactly same in height and weight as Kelly. We all know how Miss Kardashian look like, right? She claims to be US 2 and sometimes 4.

Are celebrities lying about their sizes?

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

28 thoughts on “Czy Kelly Osbourne kłamie?”

  1. Moga kłamać owszem czemu nie.Ale sama waga i wzrost nie robi całego rozmiaru.Mozna być bardziej umięśnionym, mniej, miec grubsze kości, cieńsze itd to wszystko jest względne.Ja np mając 165cm i ważąc 64kg czyli będąc osoba Twojego wzrostu i ważącą przeszło 10kg więcej równiez nosiłam angielska 12.I nie to, że na wcisk, normalnie na luzie.

  2. powszechnie wiadomo, że rozmiar 0 nie istnieje. zresztą nie ma co sugerować się jej wymiarami, wystarczy spojrzeć i widać, że może i owszem – bardzo schudła, ale nadal nie jest chuda, więc czemu niby miałaby nosić 0? brednie i tyle.

  3. wszystko się zgadza tylko 1 ucięło przed 0 😉 btw. rozmiar rozmiarowi nierówny – producenci ubrań od dawna stosują tą sprytną technikę zawyżania rozmiarów

  4. Ja nie o Kelly, a o rozmiarze. Nie wiem, co jest z tym rozmiarem 0? Zgodnie z tym co napisałaś, odpowiada on UK 4. Ja nosząc rozmiar 34/36 ledwie mieszczę się w UK 6 i raczej wybieram 8. Tymczasem dziś mierzyłam w lumpie spódnicę GAP US 0, była dobra i swobodnie ją zapięłam. Spódnica nie była ani trochę rozciągliwa. Więc też sądzę,jak poprzedniczka, że rozmiar 0 to ściema. Nie zdziwiłabym się, gdyby produkowali go w kilku różnych wielkościach, jak to praktykują niektóre firmy ze „zwyczajną” rozmiarówką.
    A co do gwiazd? Pamiętam z dzieciństwa zapewnienia Jane Fondy, że figurę zawdzięcza swoim ćwiczeniom. I co się okazało….

  5. No ok, ja wierzę że Kelly raczej nie nosi „zero”, ale ja o tym samym wzroście i ważąc sporo więcej też noszę 12. Poza tym zgadzam się z baglady, czy to problem wart notki na blogu? Wystarczyło że na blipie wspomniałaś 🙂

  6. te rozmiary to jakaś ściema jest, kupuję zwykle w lumpach UK 8 lub większe bo 6 ciężko mi już wcisnąć, a w polskich co niektórych sklepach 34 ze mnie spada a i czasem 32 jest za duże. teraz noszę mniejszy rozmiar niż kilka lat i kg temu i jest to nawet zabawne. a mam dla orientacji praktycznie tyle co Ty 167cm i 54kg.

  7. To chyba właścicielka bloga decyduje o czym pisze swoje notki. Nie rozumiem co was to w ogóle obchodzi?
    A co do Kelly to kłamie jak z nut, tylko po co?

    Pozdrawiam J.B

  8. zgadzam się, to jakaś ściema… Z tymi 54 kg. Chyba rzeczywiscie jakas gwiazda kłamie, albo raczej ktoś, kto próbuje sie na nią kreować. Żal 😛

  9. Hm, ja mam 165cm i ważę 52kg, a noszę UK 6/8. W życiu nie weszłabym w UK 4. Wydaje mi się, że gwiazdy na pewno kłamią na temat swoich rozmiarów, tym bardziej, że Kelly Osbourne wydaje się raczej dość „toporna” (mimo, że schudła) jeśli chodzi o sylwetkę…

  10. Kurcze, naprawde byloby niezle gdyby sie udalo Cie namowic na te 59 kilo. Ile sie musial czlowiek w kuchni i silowni nameczyc zebys te 3 kilo do 54 nabrala.

  11. Śmieszne anonimy mogą się wypchać. Przy 59 kg byłabym, kochany Ellu, pulpetem większym niż w marcu tego roku przy 57. Baglady i agaciorze, sądzę że mogę sobie pisać o czym chcę, ostatnim razem jak sprawdzałam to był to kurczę mój blog. A droga Rzabo interesuje mnie, dlaczego w tym samym momencie, w którym tyle mówi się o promowaniu zdrowego wyglądu, kiedy za sukces uważa się obecność nieco większych modelek na światowych wybiegach i kiedy mnóstwo młodych dziewcząt umiera na anoreksję, nikt jakoś nie dziwi się, że osoby pokroju Kelly w żywe oczy kłamią na takie tematy. Gdyby miała rozmiar 2, 4 czy 6 nie byłaby w niczym gorsza od 0, dla mnie przynajmniej rozmiar 0 nie jest nobilitacją. Nie uważam, żeby pisanie o rozmiarach celebrytek było jakimś obciachem, obciachem jest,że kolorowe magazyny podtrzymują ich kłamstwa. Dla mnie to nie ma znaczenia dla poczucia własnej wartości, ale dla kogoś kto ma 13 lat może mieć. Dlatego wybaczcie, że nie uważam tego za obciach. Za obciach uważam za to kłamanie.

  12. Jeśli jeszcze mogę się wtrącić – temat od początku mnie zainteresował. Rozmiary gwiazd, te z gazet i deklarowane to przecież nie jest rzeczywistość. Jasne, fajnie jest obejrzeć sobie w kolorowej gazecie nieskazitelne kobiety. Trochę to podobne do zabawy lalkami Barbie. Lubiłam się nimi bawić w dzieciństwie, ale żadna z kobiet w moim otoczeniu tak nie wyglądała.
    Lubię sobie popatrzeć na ładną buzię bez zmarszczek, ale… Nawet mnie, osobę, która zdaje sobie sprawę z tego, jak działa Photoshop to wkurza i wpędza w kompleksy. Co dopiero nastolatki, o których piszesz w komentarzu wyżej.
    A z tymi rozmiarami to jakaś magia jest. Jestem tego samego wzrostu, co Ty (166), ważę zdecydowanie więcej (co tam, przyznam się – 72 kg), a pasują na mnie ubrania rozmiaru 12 (bluzki, swetry, sukienki, niektóre spódnice). Wiadomo, że spodnie i niektóre spódnice muszą być większe :). Jest jeszcze 14, dzięki niebiosom.

  13. Anonim: Interesujące. Opcji jest kilka – albo Kelly w ciągu miesiąca dramatycznie schudła, albo sama się gubi w swoich zeznaniach, albo autorami całego zamieszania są kolorowe magazyny. Opcja trzecia oczywiście jest najbardziej prawdopodobna, ukazywałaby też zakłamanie gazet które raz zachwycają się krąglejszymi modelkami, a zaraz promują rozmiar 0. Ech, życie.

  14. Ja bym chciala zwrocic uwage na kilka spraw. Pierwsza rzecz, jak tu slusznie zauwazono, to zawyzanie rozmiarow. Druga – ze rozmiary w USA wcale tak latwo nie przekladaja sie na te europejskie. Mam kolezanke, ktora jest bardzo puszysta i podczas wakacji za oceanem obkupila sie w ciuchy, bo w Polsce prawie nic na siebie nie moze dostac. Rozstrzal rozmiarowy byl ogromny. Trzecia kwestia – wlasciwie nie wiadomo, kto te rozmiarowe rewelacje fabrykuje. Fakty dotyczace gwiazd sa bardzo czesto naciagane. Wystarczy poszukac w sieci informacji np. o wzroscie Nicole Kidman czy Katie Holmes – panie raczej juz nie rosna, a mimo to poszczegolne zrodla przypisuja im rozne wartosci wzrostu. ;-)) Sprawa z rozmiarem Kelly naprawde nie musi miec drugiego dna, to mogla byc rownie dobrze dziennikarska (hue hue) pomylka, jak tez (glupi) wybieg dla zwiekszenia zainteresowania jej osoba, niekoniecznie zaraz promowanie anoreksji.

  15. Myślę,że Kelly ma 2(34), a Kim to spaślak dupiasty ma pewnie w dupsku 40 rzozmiar. Ona oszukuje na pewno. Jak ona ma PODOBNO 57 w talli i 95 w tyłku (chyba 70 i 105, bo tak wyglada). Ja nawet takiego dupska nie miałam przy 98 w tyłku. Teraz mam 61/94.
    Nie wiem jakie ty rozmiary nosisz na us, ale 10/12 to 38-40, ja nosze 34/36 często jako bluzki a 36 an dole, nawet jak ważyłam 60kg (160cm) teraz 5 kg mniej. Rozmiary zero może nie, ale dwójeczkę Kelly ma. I moze wchodzi w zeero przy T-shirtach.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry