faux fur coat – vintage,from Ell’s mum; faux fur collar – H&M; hat – Topshop; wedges – New Look; tunic – Zara from Styledigger

Pictures by Lena

Moje ulubione zeszłoroczne sztuczne futerko w tym roku napawało mnie niechęcią. Wszystko zmieniło się, gdy wpadłam na pomysł godny Doktora Frankensteina i zaczęłam je nosić z futrzanym kołnierzem czyli à la futro futro futrem pogania. Od tego momentu noszę je codziennie. Jakby dodać futrzaną czapę i ostatni brakujący element – słynne futrzane buciory od D&G to przetransformowałabym się już zupełnie w niedźwiedzia.
Na tunikę mam sporo pomysłów wiosenno-letnich, ale pech chciał,że akurat idzie zima.

English: My last year’s favourite fur coat did not seem appealing to me this season. That was until I added a fur collar to it so now I wear it every day. It’s a little bit Dr Frankenstein approach, putting together (faux) bits of different dead animals.
If I’d add some more, namely the fur hat and lastbut not least the famous D&G boots I would be transformed into a bear.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

20 thoughts on “Dr Furkenstein”

  1. Uwielbiam Twój styl pisania – z lekką nutką ironii i fantastycznym połączeniem subiektywizmu z obiektywizmem 🙂
    A strój? Futrzany kołnierz sprawił, że wszystko wygląda świetnie, jakby właśnie tak miało być zestawione.

  2. Hahah właśnie miałam napisać, ze tunika taka sama jak u Asi, ale doczytałam podpis..
    E, jak się pochwaliłaś na blipie, że doczepiłaś futro do futra, to spodziewałam się raczej zabawnie przerysowanego efektu. A wygląda to całkiem nieźle. Srsly!

  3. Czas to w końcu napisać, choć zauważyłam już wcześniej – tobie te futra po prostu pasują. Myślę, że nawet futrzane buciory by Ci nie zaszkodziły ;P

  4. >agacior89: To ten paradoks ubraniowej głupawki, jak założyłam stanik na bluzkę to też mi się zaczęło podobać 😉
    >Panna Lemoniada: Nie podjudzaj mnie!
    >Klamoty: Jak wyżej, jeszcze mi wpadnie do łba,że takie chcę :>

  5. anonim 11.08: jak może nie wiedzieć skoro sama wysłała tam swoje zdjęcie, któreś z kolei z resztą…
    trochę to dziwne, ze taka „świetna bloggerka” potrzebuje pochwał i poklasków od pożal się Boże pana J. i jego pupili….Czyż nie R?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry