Przez ostatnie kilka lat moje kostiumy na Halloween były raczej mało przerażające, do obejrzenia TUTAJ. W tym roku postanowiłam iść na całość. Pozostajemy cały czas przy przebieraniu się za postać z filmu, ale tym razem bez Disneyowskiej otoczki, bez żadnego elfiego strojenia się, bez stylizowanej agresji Tarantino czy czarnego humoru Burtona. W tym roku było obrzydliwie i okrutnie.
Dla tych, którzy nie wiedzą co to za postać (chociaż naprawdę nie wierzę,że się tacy znajdą) dla porównania oryginał.

English: In the last couple of years my Halloween costumes were not too scary, you can take a look at them HERE. This year I decided to go all the way. I was still dressed up as a film character, but no Disney this time, no elvish prettiness, no stylised Tarantino violence, no black humour of Burton. Just pure evil and cruelty.
For those unaware what my costume was (though I can’t believe there might be any such individual), I present the original.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

25 thoughts on “Halloween 2010”

  1. Kołku Twe zdjęcia w połączeniu z moim przyznaniem się komuś do zamiłowania w patroszeniu ryb wywołały dzisiaj u mnie sen, w którym patroszyłam ryby z fredim 😀

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry