Marta Dziok-Kaczyńska

To nie jest zapowiedź nowego posta

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska


Photos by Ell

To jest potwierdzenie, że nie umarłam. I że będę blogować. I że wracam do pełni sił po marazmie chorobowym, który sprawił, że zobojętniałam na bloga swojego i na blogi innych i nie chciało mi się nic. Jak to mówił Kilgore Trout u Vonneguta, 'byłaś chora, ale teraz już wszystko w porządku i praca czeka’.

A tak najzupełniej serio, to miło ogląda się zdjęcia z wakacji, gdy za oknem ziąb. Muszę wrócić do tego koloru włosów.

English: I am alive and I will be blogging intensively from now on. I am back after illness that made me indifferent to my blog and your blogs and to almost everything in general. But after Kilgore Trour in Vonnegut’s 'Timequake’ I say 'you were sick, but now you’re well, and there’s work to do.’

I like to browse my holiday photos in the winter time. And I really need to dye my hair this colour again.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

12 Responses

  1. pewnie,że miło się ogląda wakacyjne zdjęcia tylko potem jak się wyjrzy za okno to jest jeszcze gorzej, ale czas szybko kleci i zaraz będą kolejne 🙂

  2. Też tak robię że w mrozy zdjecia np. z Włoch goracych ogladam:) uwielbiam to i tak napawa mnie zacheta na przyszle wakacje:) czekam niecierpliwie na Twoje 'poszczenie’ i dobrze ze juz zdrowie dopisuje:)

  3. 1. zdjęcie – świetne.

    To ja jestem jakaś inna, akceptuję to, co jest. Zima? ok! piękne widoki, można nosić fajne kozaki, czekać na święta, ślizgać się i nawet trochę pomarznąć 🙂 Na pełnię lata czekam gdzieś od początku wiosny i wtedy wracam do wakacyjnych fotek 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *