collar – by my Mum; top, tights – Primark; skirt – H&M; heels – Topshop;

Photos by Olivia Vitazkowa
You might find her HERE and HERE

Styl na Wednesday Adams (co prawda nieco wyuzdaną) to jednak nie moja bajka. Wolę grunge, rock, metal i podarte koszule. W podstawówce żeby nie iść do szkoły na galowo potrafiłam się rozchorować albo zrobić taką płaczliwą awanturę, że mama pozwalała mi zostać w domu. Trzeba jednak przezwyciężać swoje fobie i oto przezwyciężam. Taka jestem dzielna i bohaterska.
A kołnierzyk latający luzem dziełem jest mej wspomnianej już i podatnej na histerie dziecka Mamy.

English: The (flamboyant) Wednesday Adams style is not for me. I much prefer rock, grunge, metal and all these looks that demand holes, creases and other clashes. In primary school on the days when we had to wear smart clothes I would get so nervous I got sick or I would moan so much my mum would say I can just stay home. A full blown phobia. One has to cross boundaries, I am trying. I am the brave,brave,brave,brave Sir Robin.
The collar is made by my Mum.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

33 thoughts on “gothic lolita”

  1. chociaż rajstopy imitujące pończochy z podwiązkami już mi się przejadły, choć kołnierzyk wygląda jak serwetka spod telewizora mojej babci, zajebiście mi się podobasz.

  2. Dwa lata temu opublikowałam posta o takim samym tytule i do tej pory dostaję komentarze od znawczyń tematu, że „przecież gothic lolita tak nie wygląda!” 😀 Nawet nie wiesz, jak sobie przechlapałaś…

  3. Gdyby miałabyć Gothic Lolita to bym troszke górę zmieniła ale jeśli chodzi o Wednesday Adams to jak najbardziej jestem na TAK 🙂 Super. Masz fantastyczny kolor włosów 🙂

  4. >iz: Wyglądają na duże w obcisłych bluzkach. Ostatnio nosiłam luźne.
    >szafa_godżilli: Ty żyjesz! A dzierganie było raczej zszyciem kawałków koronki 🙂
    >Lady in black: Na apele jestem o wile za stara 😉
    >Fuchsia: Moja umie, ale ten akurat kołnierzyk jest uszyty.
    >Eule-Lilaanaa: Jeśli jest popyt to zapytam 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry