snood – knitted by my Mum; cape – ASOS; shoes -Barrats; cardigan, skirt – H&M;

Photos by Dasha Miller

Na zdjęciach powyżej widzicie rasistowską świnię turlającą się po trawie w swojej rasistowskiej pelerynie. Jako że świnie jakiś tam rozumek mają, ale nie znowu specjalnie duży, to nie myślę o tym, że jako białemu prosiakowi nie wolno mi nosić modnych ciuszków nawiązujących do kultury rdzennych Amerykanów czy innych ludności tubylczych obu Ameryk.* Wolę się turlać po trawie w pierwszych promieniach wiosennego słońca i cieszyć mój mały świnkowy ryjek. Bo patrzcie, oto na twarzy na dobre zagościł uśmiech! Kocykowa peleryna na dobre rzuciła mi się na mózg, chociaż moim zdaniem jest wyjątkowo ciężkim elementem garderoby do dostosowania do stylu na co dzień. Narzekałeś Czytelniku na wszechobecność Kiziaka, no to się doigrałeś, bo zamierzam nosić Kocyk z podobną częstotliwością. Ha ha ha ha ha ha! – szyderczy śmiech prosiaczka roznosił się echem po lesie.

*Jeśli nie wiecie o co chodzi, polecam wpisać w google ‚hipster appopriations’.Jakoś w przyszłym tygodniu dostępny powinien już być mój krótki artykuł na temat. Pochwalę się gdy/jeśli strona w końcu ruszy. A tymczasem wracam do turlania.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

35 thoughts on “rasistowska świnia w kocyku bezpieczeństwa”

  1. na pierwszych trzech zdjęciach wyglądasz ślicznie.:)
    Co do notki, to idąc tym tropem tylko górale mogą nosić chusty w kwiaty. chyba nie.

  2. >Urbanite: Podzielam Twoje zdanie, jednak wielu rdzennych Amerykanów uważa inaczej. Naprawdę polecam poszukać ‚hipster appropriations’,wyborna lektura. Można się nieźle zdenerwować.

  3. Ja tam świnie uwielabiam:D są kochane, piękne i różowe:D peleryna genialna, bardzo zazdroszczę i łasić się chyba na nią zacznę:D będę świnia odgapiara, KWIK!

  4. Nie mogłaś zrobić lepiej, niż zaraz po takim tytule wstawić nasłodziaśniejsze ze wszystkich zdjęć jakie tu kiedykolwiek chyba było 😉 A na serio to nie masz co narzekać na uśmiech, ja wiem że uśmiechanie się psuje Twoją reputację, ale trudno. Nie poddawajmy się stereotypom.

    Przejrzałam HA i… No, cóż. Albo ktoś ma kompleksy na punkcie swojego koloru skóry albo tak bardzo, bardzo chce zwrócić na siebie uwagę. Bywa.

  5. Choć z drugiej strony, im dłużej przeglądam tę stronę, tym bardziej mam mieszane uczucia. Autor(ki?) strony zdecydowanie przesadzają, ale z drugiej strony widząc użycie w modzie symboli religijnych- czy to symboli świętych, czy krzyży- tez mi się nie podoba. A pióropusz jest dla Indian symbolem religijnym. Wzór na Twojej pelerynie już raczej nie, więc rasistowskim bym tego nie nazwała. Ale kto wie, może wkrótce sama znajdziesz się na tej stronie 😉

  6. >agacior89: Autorzy (bo blogów jest całkiem sporo jak poszukać) mają pretensje również z powodu tworzenia ‚generic native motives’, wzorów nie związanych z żadnym konkretnym plemieniem czy kulturą, a po prostu w klimacie. W tym kontekście peleryna jest jak najbardziej rasistowska. Nie wspominając już o wszelkich wzorach etno z całego świata. Rozumiem jeszcze gdy chodzi o same pióropusze (chociaż mnie na przykład bardziej kojarzą się z dzieciństwem niż rasizmem,ale ja to ja), ale pióra we włosach też są ZŁE. Ogólnie wszystko jest złe.

  7. No właśnie, gdy doszłam do piór we włosach albo tych torebek (portfeli?) w jakieś tam geometryczno- etniczne wzory, parsknęłam śmiechem 🙂

  8. też chcę takie foty!

    (mnie też pióropusze kojarzą się z dzieciństwem 😉 pamiętam, że każde pióro mialo inny kolor, brat zlizywał farbę i miał zielony język 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry