dress – ASOS; necklace, shoes – Topshop;

Photos by Innes Morrison

Są ubrania, które zarzuca się na siebie od razu po zakupie, których nie można nie założyć jeszcze tego samego albo w najgorszym wypadku następnego dnia. Są też takie, które leżą w szafie niczym pomidory w szklarni i dojrzewają albo czekają aż w mojej głowie dojrzeje POMYSŁ. Czas dojrzewania jest różny.
Kombinezon czekał kilka tygodni, aby wyjść na światło dzienne i wkrótce stać się królem szafy. Sweterek Gerdy kilka miesięcy. Drugi kombinezon musiał cierpieć ponad rok żeby ze stroju plażowego zmienić się w codzienny niezbędnik, a niektóre swetry całymi latami siedziały w szafie i czekały aż urosnę.
Ta sukienka leżała 1,5 miesiąca i wciąż jest niedojrzała. Obawiam się też, że nie dojrzeje nigdy. Wyglądam jak siódme dziecko stróża, a prasowanie jej jest horrorem. Mam ochotę wrzucić ją do wora i porzucić w lesie.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

46 thoughts on “hodowla ubrań / plantation of clothes”

  1. hmm, a mnie się całkiem podoba ten krój i wcale nie wyglądasz w niej źle(a drugie zdjęcie to już w ogóle, kojarzy mi się, nie wiem dlaczego, z Alicją z Krainy Czarów, więc jest bardziej niż ok), ale prasowania szczerze współczuję

  2. No muszę to napisać, bo dawno mi się tak coś nie podobało jak ta sukienka: wyglądasz w niej obłędnie!!! NOŚ ją i nie porzucaj, a jak będziesz chciała ją porzucić to najlepiej gdzieś blisko mojego domu 😛 Naprawdę rewelacja 🙂

  3. Jestem w trakcie lektury „Mansfield Park”, a skonczylam niedawno „Perswazje”, wiec sila rzeczy skojarzenia mam jednoznaczne 😉 (oczywiscie wersja „uwspolczesniona:). Moze tez miejsce, w ktorym byly robione zdjecia ma tu znaczenie, no ale wszystko sklada sie na piekna i spojna calosc.

  4. Trzecie zdjęcie jest obłędne. Sukienka mi się nie podoba, tym bardziej, że jest strasznie pognieciona (choć rozumiem problemy z prasowaniem). Całość ratuje tylko idealny klimat zdjęć 🙂

  5. już chyba wiem z jakiego materiału jest to cudo, no to faktycznie nie łatwa tkanina, ale sukienka piękna , no i te buty….nie mogę patrzeć z zazdrości

  6. Baaaardzo mi sie podoba caly stroj! Sukienke mozesz porzucic na poczcie z moim adresem na paczce, przygarne ja chetnie i bede kochac jak swoja 🙂 Sliczny jednorozec!

  7. o, ja też jej jeszcze nie założyłam, bo to sukienka, która do mnie nie dotarła (w zasadzie optymistycznie: jak dotąd ;))
    Bardzo mi się podoba to Twoje ułożenie włosów.

  8. Jeśli będziesz planowała porzucenie to daj znac. Jest piękna ! No a prasowanie, znam ten ból, no ale cóż uroda i moda wymaga poświęceń.
    Pozdrawiam

  9. Nienawidze Cie za te buty oraz za to, ze nawet w wersji własnego mniemania „siodme dziecko stroza” wygladasz jak osmy cud swiata!
    😉

  10. pakuj i wysyłaj do mnie ja ją będę kochać, dla mnie to ideał sukienki. W swojej szafie mam też kilka rzeczy które leżą i błagają żeby choć raz je założyć, ale nie pasują mi do niczego i chyba do mnie też nie

  11. zabawne, jak często czujemy się kiepsko w ciuchach, które naprawde dodają nam uroku. ale rozumiem, mam to samo, krzycze i kłóce się jak ktoś mi próbuje wmówić jaka to w nich jestem piękna;) ale schowaj te kiecke głęboko, jeszcze dojrzeje, promise! odcień dodaje uroku, podkreśla kolor włosów i cerę, coś ‚wydobywa’! no chyba, że to taki rewelka fotograf!;))

  12. E, tam, siódme dziecko stróża. Ania z Zielonego Wzgórza jak nic! Tylko słomkowy kapelusz gdzieś zwiało.

    Ale jeśli się gniecie i z tego powodu na wisieć smętnie w szafie (sama mam takiego ciuchy, których nie noszę, bo nie chce mi się prasować)to oddaj, po co ma zajmować miejsce w szafie jakiejś sukience idealnej :).

  13. właśnie chciałam powiedzieć, że dawno mi się nie podobało nic tak jak ta sukienka (i wisiorek <3) i że trzecie zdjęcie jest bardzo zachęcające (ha, nie wiem do czego, ale wydaje mi się to najlepszym określeniem ;p), a tu czytam, że sukienka be i w ogóle >)

  14. >El Anonim: Piękny, piękny komplement.
    >iz: Trzymam za słowo. A materiał sprawdzę jak ruszę pupę z kanapy.
    >SzafaN: Ale jak to? Reklamowałaś to u nich?

    Dzięki Waszemu upodobaniu do sukienki dam jej szansę. Trochę ją jeszcze podhoduję. Nie ukrywam jednak, że Wasze opinie bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczyły.

  15. Nie rób tego! Nie porzucaj jej w lesie! Ma potencjał! A niedoprasowana wygląda bardzo dobrze, idealnie wyprasowana wyglądałaby sztucznie jak nienoszona tylko wyciągnięta specjalnie do zdjęcia. Piękny grafitowy kolor i śliczny kołnierzyk! „Dzieci stróża” mogą pomarzyć o takiej kiecce :). A plenery do zdjęć to masz zawsze zjawiskowe niemal bajkowe…

  16. ja tam lubię styl ala angielski sierociniec 😉 wpisujesz się stuprocentowo, co nie czyni z ciebie bynajmniej sieroty 🙂 śliczna jest ta sukienka

  17. oł noł!!!
    nie wyrzucaj, nie chowaj do wora, nie top w rzece ani morzu!
    wyglądasz w niej genialnie!
    i te włosy, i te buty…

    (św.) marta od nosa i łydek

  18. Oj tam ładnie wygląda… ale widać że mnie się jak cholera. A to ostatnie zdjęcie wygląda jak z jakiejś baśniowej krainy więc może sukienka w magiczny sposób stanie się Twoją ulubienicą ;D

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry