Czyli o tym, żeby zawsze uważać, gdzie rzuca się papierosa, żeby potem nie musieć wyskakiwać przez okno. I żeby w razie pojawienia się ognia nie wpaść na genialny pomysł, żeby gasić go rękami.

Oczywiście nic mi nie jest. Koleżanka miała zaliczenie z efektów specjalnych, a pożar i skakanie przez okno były motywami z jej scenariusza.

English: This post is to warn everyone not to toss your fags just anywhere at home because you might have to save yourself from fire by jumping off the window. Also to tell you it’s not too wise to try to stop the fire by patting it with bare hands.

Of course I am fine for this is not real. A certain girl called Jacqui needed a model for her special effects assessment and the story was just her scenario.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

32 thoughts on “mały wypadek”

  1. Dzizas kurde prawie na zawał padłam jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie z nadzieją, że to może jednak nie jakiś wypadek. Uf ulżyło mi. MOgę kraść dalej:)

  2. Wydaje mi się, że takie posty wnoszą do blogowego światka więcej świeżości i dystansu niż płomienne manifesty o szafiarkach-idiotkach:)

  3. Fuj, fuj, fuj. No, bleee na całego.
    Pozdrowienia dla koleżanki i rady wydziału zatwierdzającej TAKI sylabus na studiach:D

  4. Obrzydlistwo, ale jakie realistyczne! Tylko pogratulować koleżance. 😉
    Znalazłam tego bloga przypadkiem i powiem Ci, że masz naprawdę niezły styl 😉

  5. >kiwaczek2: No, niemy mamy fajnie tylko Jacqui ma fajnie, ja nie mam takich zajęć 🙂
    >Freta: No wiadomo,że z kurczaka.
    >Luiza: Ona uczy się generalnie makijażu i charakteryzacji, to co by mieli nie zatwierdzać 😉 Na mojej uczelni takie rzeczy też się robi, ale na Inżynierii czegośtam, moja inna koleżanka też to robiła.
    >Szafa Madziary: No przecież jakbym naprawdę miała poważny wypadek to by mi się buzia o tym nie zamykała i wszyscy by wiedzieli, jaka jestem biedniusia 😉

  6. gdyby to nie był Twój blog zamknęła bym stronę od razu (nauczona doświadczeniem z psami, końmi itp.), ale zaraz zaraz przecież Riennahera nie wstawiła by czegoś takiego gdyby się połamała naprawdę, koleżance wyszło bardzo dobrze mam nadzieję że nikt z Twojej rodziny nie dostał zawału

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry