Marta Dziok-Kaczyńska

Fairy tale

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska




Office shoes, Internacionale shorts, Primark top and headdress, thrifted shirt

Photos by Innes Morrison

Ze wszystkich komentarzy (pomijając oczywiście 'wpadnij do mnie’) najbardziej nie lubię karcenia za brak uśmiechu. Uśmiecham się kiedy się cieszę i kiedy mi wesoło. Zazwyczaj moja wizja artystyczna zakłada dramat i cierpienie, ewentualnie nieco rozczarowania lub niezręczności, a nie szczerzenie się do obiektywu niczym gwiazdka TVN. Obiektyw jako taki mnie nie cieszy i nie śmieszy.
Robienie zdjęć w stanie uniemożliwiającym prowadzenie pojazdu, wybiegnąwszy na 10 minut z imprezy z hasłem przewodnim 'wyglądaj dziwnie’ jest za to dość zabawne. Proszę, jaka rozdziawiona buzia.

Jak Sookie Stackhouse jest wróżką to ja też mogę.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

19 Responses

  1. Nie no, na trzecim zdjęciu moszujesz pierwsza klasa! Jesteś szczęściarą, bo wyglądasz zaskakująco dobrze bez uśmiechania się. Ja gdy się nie uśmiecham wyglądam jędzowato lub debilowato. Nie pozostaje mi więc nic innego jak permanentne szczerzenie się.

  2. Naprawdę wyglądasz jak Faerie. W końcu jesteś w ich krainie (mam na myśli Wielką Brytanię). Mam na myśli wygląd zewnętrzny, ponieważ lud Faerie niekoniecznie jest miły – polecam „Lords and ladies” Tery’ego Pratchetta („Panowie i damy”), a także książki Susannah Clarke oraz „Przenośne drzwi” Toma Holta.

  3. Chronic bitchface? 😉 ja jak się uśmiecham do zdjęć to zwykle wygląda to jakbym była jakimś psychopatą (brakuje tylko tasaka w ręku)

  4. >asiu: Może to kwestia osobowości. Ty wydajesz się bardzo miła i przyjazna, ja nawet jak się staram to nie mogę sama siebie przekonać 😉
    >Arachne: Ano, niemiły. Tym bardziej niemiły, jeśli trzeba się o nim uczyć w kontekście średniowiecznych opowieści. I tych trochę późniejszych też. W tej krainie. Ble 😉
    >jane: LUBIĘ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *