Primark skirt worn as dress, River Island platforms

Photos by Olivia Vitazkowa
You might find her HERE and HERE

Gniew mi opiewaj bogini, Peleusa syna, Achilla
Zgubny, który tak wiele nieszczęścia przysporzył Achąjom;
Wiele szlachetnych dusz bohaterów do Hada wyprawił,
Ciała ich zaś na pastwę psom i ptakom drapieżnym
Wszystkim porozrzucał (tak chciały Zeusa wyroki)

Neoklasyczny Wellington Church budzi we mnie bardzo antyczne skojarzenia. I kiedy akurat mam nastrój na bycie starożytną boginką (patrz przykazanie VIII modowego dekalogu), idealnie nadaje się, by w zwiewnej kiecce opierać się o kolumny, wzdychać i prezentować rzymski profil.
Z wojną trojańską wiąże się moja wielka niespełniona ambicja. W gimnazjum występowałam w szkolnej inscenizacji ‚Odprawy Posłów Greckich’. Marzyłam, żeby zagrać Kassandrę, jej kwestia ‚matko, ty dziatek swoich płakać nie będziesz, jeno wyć będziesz’ jest jednym z moich ulubionych cytatów w polskiej literaturze. Oczywiście role przypadła mojej sąsiadce, bo pani nauczycielka kazała mi być Heleną Trojańską. Nigdy nie podniosłam się po tej porażce.
Wkrótce potem na ekrany weszła ‚Troja’ z Bradem Pittem. Nie mogłam doczekać się Kassandry. I zgadnijcie, jaką postać wycięto całkowicie ze scenariusza?

English: O GODDESS ! sing the wrath of Peleus’ son,
Achilles; sing the deadly wrath that brought
Woes numberless upon the Greeks, and swept
To Hades many a valiant soul, and gave
Their limbs a prey to dogs and birds of air,— 5
For so had Jove appointed,—from the time
When the two chiefs, Atrides, king of men,
And great Achilles, parted first as foes.

On the days when I feel like an ancient goddess (check the VIIIth commandment of my fashion decalogue), it is great to be near the Wellington Church to prop your back against the neoclassical columns, sigh and present your Roman profile.
The Iliad brings back the memory of the school play, years ago. I really wanted to play Cassandra and I did not get the role as I got assigned to play Helen of Troy. I never recovered after that. Soon after ‚Troy’ appeared in the cinemas. I really looked forward to see Cassandra. And guess who they cut out from the story altogether.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

25 thoughts on “Glasgow dressed up for Troy”

  1. Za te buty i spódnicę, to najchętniej bym Ci…. eh- świetnie wyglądasz. A niespełnione ambicje szkolnych przedstawień to u mnie Goplana z „Balladyny”, która w ogóle się nie odbyła z powodu nadmiernej ilości % spożywanych na „próbach generalnych” przez niedoszłych aktorów 😉

  2. >lavinka: Reakcję miałam podobną.
    >Alcyna: W ogóle z teatrem mam kiepskie doświadczenie, ostatni sukces odniosłam w pierwszej klase podstawówki jako Czerwony Kapturek, wygraliśmy wtedy konkurs i w nagrodę pojechaliśmy na wycieczkę do Łeby. W liceum miałam reżyserować i grać we ‚Śnie Nocy Letniej’, ale pewien leniwy polonista z wielkim ego doprowadził mnie do szewskiej pasji i rzuciłam wszystko w diabły. Koniec końców projekt się nie udał i moja rola Tytanii spaliła na panewce. Teatr mnie nie kocha 😉

  3. Wyglądasz przepięknie!
    Kiecka założona w ten sposób bardzo Ci pasuje, a w butach po prostu się zakochałam 🙂
    Pierwsze zdjęcie – <3

  4. Czy to deja vu, czy już kiedyś o tym pisałaś, gdzieś, o historii z gimnazjum ??? normalnie słowo w słowo juz kiedyś czytałam ?!!!! jesli nie, to już dawno nie miałam takiego intesywnego poczucia deja vu….

    Dada

  5. Sukienka-spódnica fantastyczna! Jakby szyta na Ciebie!
    Dopiero teraz przeczytałam Twój modowy dekalog. Masz sporo racji, ale czasem trzeba się odważyć. Ostatnio na TVN-ie Trinny i Susannah ubierają Polskę (odcinki co niedzielę o 18.00). Większy problem czasem mają czasem z przekonaniem kogoś, żeby założył np. krótką spódniczkę, a nie chował się w za dużych ciuchach. Rozumiem, że punkt o komforcie jest zainspirowany Brytyjkami, które podobno ciągle łażą w dresach.
    Podpisuję się pod wszystkimi punktami. Jednak buty muszą być wygodne, zwłaszcza, gdy mam w planie dużo chodzenia. W Polsce trudno kupić ładne i wygodne buty w rozsądnej cenie.
    Poza tym zgadzam się z Tobą, najbardziej komfortowo się czuję, gdy ładnie wyglądam, np. gdy włożę spódnicę i ulubiony sweterek.

  6. Wygladasz fantastycznie w tym przybrudzonym lub jak zwal tak zwal rozu ! Genialna jest ta sukienka a w polaczeniu z Twoja rudoscia to juz w ogole „bombastycznie” jak mawia mlodsza siostra, pozdrawiam K.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry