Photos by Olivia Vitazkowa
You might find her HERE and HERE

Niby mam zdjęcia do publikowania, ale mam też do napisania ostatnie pięć tysięcy słów magisterki i tak się składa, że jest to niestety kluczowe pięć tysięcy. Tak więc dzisiaj wyglądam jak na zdjęciu. Może jutro zmobilizuję się do lepszego posta.

English: I have a lot of photos to post but very little time to do so. I am working on the last 5000 words of my dissertation but they do happen to be the key 5000 words. So maybe tomorrow I will try harder, today I look like in the photo above.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

22 thoughts on “Your books are safe.”

  1. >styledigger: Nie dość, że pachniało (a starawe książki pachną cudownie), to jeszcze gdzie się nie obejrzałam to od razu widziałam z 5 książek, które bym chciała, w każdym kącie i na każdej półce. To jest taki przecudny antykwariat na Otago Lane w Glasgow.

  2. „liczy się jakość, a nie ilość” to zdanie chciałabym odnieść, naturalnie, do niesamowitego zdjęcia. co do pracy magisterskiej, życzę aby słowa same układały się w zdania. powodzenia.

  3. OMG! Where in the world did you make this photo? Don’t tell me these are all your books because if they are I will die of envy! I am a crazy book fan 😀

  4. Wspaniałe miejsce – kocham czytać, więc podoba mi się jeszcze bardziej. Chętnie bym tam pobuszowała 😉
    Trzymam kciuki za pisane, finiszowanie jest z tego wszystkiego najgorsze. Obyś szybko miała to wreszcie za sobą 🙂 a tak w ogóle, jeśli mogę podpytać, bo odkąd wiem, że też zajmujesz się historią bardzo mnie nurtuje – o czym piszesz?

  5. >Anaivilo: It’s the Voltaire & Rousseau antiquary bookshop in Glasgow. Also, the books there are cheap!
    >sheila: Sprawdzam zasadność teorii Norberta Eliasa na temat społeczności dworskiej (pisał o Ludwiku XIV) poprzez aplikowanie jej do innego dworu i innego okresu, w tym przypadku do dworu burgundzkiego za panowania Filipa Dobrego i Karola Śmiałego. Powodem tego wyboru jest silny wpływ antropologii i socjologii na studia nad Burgundią (Elias był socjologiem) i zbliżony status kulturowy dworu burgundzkiego i Wersalu. Domyślam się, że brzmi to pasjonująco 😉

  6. A właśnie, że brzmi pasjonująco! Co prawda nie jestem zbyt dobra z XV wieku i znam się na nim raczej kiepsko, to jednak badanie kultury dworskiej jest rewelacyjnym tematem. Bliżej by mi już było do epoki Ludwików – uwielbiam XVIII wiek 😀 (choć sama zajmuję się mniej pasjonującymi rzeczami – kultura, wiek XX:P).Bardzo lubię biografie Ludwików wydane przez Ossolineum 😉
    A w ogóle to muszę przyznać, że masz taką raczej interdyscyplinarną tę magisterkę, nie tylko historia, ale jeszcze socjologia. Ambitnie! Naprawdę trzymam kciuki, bo temat jest intrygujący 😀

  7. >sheila: Mój cały rok Masters był interdyscyplinarny. To nauczka, że trzeba czytać prospekty zanim zdecyduje się na jakieś studia. Ja na przykład byłam przekonana, że idę na historię, niestety Medieval and Renaissance Studies nią nie były, a na pewno nie w takim stopniu jak liczyłam.

  8. Trzymam kciuki! Pamiętam jak trudno się pisze pod koniec. Jestem pewna, że świetnie sobie poradzisz. Na pewno przeczytałaś całe góry książek, żeby w ogóle wymyślić taki temat. Ja pisałam o postaciach kobiecych w literaturze fantasy (głownie polskiej plus niezastąpiony Pratchett).
    Zdjęcie przypomina mi książki o ksiązkach, m.in. Ann Fadiman Ex-libris” oraz „W ogóle i szczególe”. Gratka dla wszystkich bookoholików. Oraz klasyka: Jan Parandowski „Alchemia słowa”.

  9. Hey could you send me an email with your email address 🙂 you have won one of the Aussie goodie bags on my blog! alittlebitdaisy at gmail dot com

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry