Dzięki nieopisanej łaskawości mojej najlepszej przyjaciółki Zyzy, która jest dyplomowaną ilustratorką, a także autorką designów na mojego bloga, mam do rozdania trzy ptaszęta jej autorstwa. Ptaszęta są śliczne i magiczne i szałowo wyglądają na przykład na kołnierzyku.

Jeśli masz ochotę na ptaszynę, dokończ w komentarzu zdanie ‚Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju…’. Rozbaw, przestrasz, rozczul, zaskocz. Jury w składzie Zyza i ja wybierzemy zwycięzców za tydzień. Jeśli nie posiadasz bloga, proszę o pozostawienie emaila.

Możesz również polubić Zyzę na facebooku, chociaż nie będzie to miał wpływu na naszą decyzję. Ja tam bym polubiła i tak, bo jest fajna.

English: Thanks to my BFF Zyza, who is a very talented illustrator and an author of my blog design, I have three birds to give away. They are really cute and look quite awesome on your collar or wherever you want to pin them.

If you want to get one of these chicks, leave a comment finishing the sentence ‚If I was a bird…’. Make it funny, scary, overwhelming, surprising, it’s up to you. Zyza and I will choose three winners next week.

You can also like Zyza’s fanpage on facebook. It is not going to influence your chance for a bird but since she is really cool I would do it anyway.




Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

35 thoughts on “Birds the Giveaway”

  1. Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju? Byłabym ładnym ptaszkiem, ładnym, bo każde piórko miałoby inny odcień- mogłabym zmieniać ich kolejność i każdego dnia wyglądać inaczej. Barwa piórek odpowiadałaby moim nastrojom. Nigdy nie byłabym taka sama. Ćwierkałabym na skraju lasu, raz wesoło, a raz smutno. Byłabym ptaszkiem z uczuciami. Nie sposób wyzbyć się ich, zmieniając nawet postać z istoty tak rozumnej jak człowiek, na małego bezbronnego ptaszka. Dlaczego bezbronnego i małego, nie wyobrażam sobie siebie inaczej. Jestem delikatna, wrażliwa, mała w swej wielkości. Nie chcę się zmieniać zanadto. Miałabym całe mnóstwo leśnych przyjaciół. I sarny i dziki i małe korniki, kochałabym ich wszystkich. Razem z nimi grałabym na scenie gajowego życia, to raz komedię, to tragedię. Nie wyłamywałabym się z napisanego nam scenariusza, ale próbowałabym go udoskonalić swoją rolą. Być wyjątkowym stworzonkiem.

    [email protected]

  2. Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju,
    oj latałabym latała na permanentnym haju, zaczepiałabym wszystkie w mieście mruki,
    oj rozśmieszałabym nawet straszne Buki,
    i wszystko to robiłabym, bo właśnie tak lubię,
    gdy wszyscy weseli- tym się właśnie chlubię!

    [email protected]

  3. Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju wyćwierkała bym o raju! Jakoż piękne tu jak w raju!Piękne tu bywają ptaki -sroki,kruki,wróble, szpaki… dużo by tu wymieniać tych skrzydlaczy lecz nie o to tutaj chodzi!Każdy ptaszek chce być najpiękniejszy i najdźwięczniejszy.Spory tu o to bywają który piórka ma wznioślejsze i największe .Stroszą się gołębie, kruki i nawet sowy mądre głowy !A co ja począć mam ptaszyna mały?! Ani ja za duży, ani kolorowy, szary, nudny ? … Cóż poradzić ma mała ptaszyna taka jak ja? Czy muszę opuścić ten wspaniały gaj i poszukać czegoś na czyjiś włosciach? Gdzie ja niezdarny się teraz podzieje? Czyżby rola brzydkiego kaczątka mnie dopadła? O ja nieszczęśliwy , o ja niezdarny – czy przeznaczona jest mi tylko lichy karmnik pod blokiem, albo mały płotek? A gdzie się podziewa mój wymarzony gaj? Gdzie jest miejsce dla małego wróbelka na tym świecie? Czyżby nie ma miejsca dla niego w gaju ?

    [email protected]

  4. gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju, uwiłabym rude gniazdo w Twych włosach i zapadła w sen po-zimowy, by obudzić się dopiero wiosną.

  5. Albo: Gdybym była ptaszkiem z tego gaju, nie bałabym się już więcej Hiszpańskiej Inkwizycji!

    PS nikt się nie spodziewa ptaszka z gaju!

  6. gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju byłabym sikorką-prowokatorką i harcując po drugiej stronie okna drażniłabym wszystkie koty albo sroką-elegantką – dobrałabym do czerni i bieli swoich piórek kontrastującą kokardkę i polowałabym na wszystkie ozdoby (także na broszki z ptaszkami).

    [email protected]

  7. Gdybym była ptaszkiem z tego gaju, to bym urozmaicała każdemu bez wyjątku dzień, sprawiałabym, że nawet najbardziej pochmurny, deszczowy dzień, byłby najbardziej radosnym dniem w historii.

    [email protected]

  8. Gdybym to ja była ptaszkiem z tego gaju,
    trzepnęłabym skrzydłem, zwiałabym do raju.
    Bo rajem tego miasta nazwać niepodobna,
    czmychnęłabym daleko, ptaszyna ozdobna.
    W locie wiatr by wyrwał z ptasich płucek trele,
    świeciłoby słońce, pachniały morele…
    Potem bym gdzieś siadła, upojona majem
    i zaraz zatęskniła, za tym szarym gajem.

    (;

  9. Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju
    I miała skrzydła czy coś w tym rodzaju
    Czułabym się codziennie jak w raju
    Podróżując swobodnie po swym mieście i po kraju

    Więcej kląć już nie miałabym w zwyczaju
    Ani wołać do kierowców: „ty hultaju!”
    Denerwować się gdy brak tramwaju
    Albo znaku na jakichś dróg rozstaju

    Czułabym się prawie jak na haju
    Niezależnie czy to w styczniu czy to w maju
    Podróżując według ptasich obyczajów
    Pod chmurami na błękitu nieba skraju

    Ale nie jestem ptaszkiem tego gaju
    Ani z innego miejsca w tym rodzaju
    Więc dobiegam nerwów swoich skraju
    Przemieszczając się po swym mieście i po kraju

  10. … byłabym ptaszkiem-gangsterem udającym nietoperza, straszyłabym dziewczęta wyciągając pazury w stronę ich misternych fryzur, kradłabym błyskotki, porywała małe zwierzątka (i małe dzieci) do mojego gniazda (albo nory! jaskini!), a wszystkie czapki, okna i szyby w samochodach głupich koleżanek byłyby zagrożone… no wiesz czym (i wcale a wcale nie przynosiłoby to szczęścia). fo shizzle my nizzle!

    ([email protected])

  11. Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju, co dzień rano, przy śniadaniu ćwierkałabym ze szczęścia mogąc fruwać wśród drzew i traw, aż nad staw.

    Gdybym była ptaszkiem z tego raju, nie martwiłabym się co jest na drogi mej rozstaju, radośnie bawiłabym się z innymi ptaszkami.

    Gdybym była ptaszkiem z tego raju, pofrunęłabym w długą podróż w nieznane, zabrałabym mych przyjaciół i śpiewała od rana do rana.

    Gdybym była ptaszkiem… lecz nie jestem: na drogi rozstaju, każdego dnia podejmuję decyzje życia, nie fruwam, nie tańczę, przyjaciele daleko i tylko cicho nucę w sercu: „Ah, gdybym była ptaszkiem z tego raju…” – ocieram łzę spływającą po policzku.

  12. Gdybym ja była ptaszkiem z tego gaju,
    Odfrunęłabym – jak to mają ptaki w swym ptasim zwyczaju,
    Wprost w Grabiny piękne łąki,
    Gdzie zbierałabym poziomki
    I nie bacząc na ptasine przestrogi
    Iż na owych dróżkach grasuje potwór srogi
    Wpadłabym zrazu pewnego wprost w kartonu pożogi.

    [email protected]

  13. If i was a bird…I would change my colorful plumage in every season and I would sing cheerfully and whoever hears my sing that would be her/his LUCKY day and whoever sees me I would fulfill one of her/his dreams (not what the Mind but what the Heart wants :)) (it seems easy but it’s not that why it’s so magical *)

    (porcukorborso at gmail dot com)

    Szabina*

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry