H&M faux fur collar, Primark hat, Topshop shoes, cardigan knitted by my grandmother, Zara dress, thrifted Mulberry bag, Whisky the Dog

Photos by my Mum and me

Każdego dnia się zaskakuję. Nie spodziewałam się, że moja mina może być na zdjęciach jeszcze bardziej dramatyczna niż jest zwykle. A może. Wystarczy posiedzieć w fotelu dentystycznym przez dwie godziny jednego dnia i zostać poinformowanym o potrzebie następnych pięciu nazajutrz. Zabawa – przygoda!

Siedem godzin u dentysty jest też wspaniałą metodą na uzyskanie wielkich ust w stylu Lany Del Rey. Nie sądzę, żeby był to sposób mniej bolesny czy tańszy niż klasyczny silikon, ale działa. Efekt dziobaka utrzymał mi się przez jakieś 3 dni.

A modowo to sweter był dziergany przez babcię (nie tę sexy, ale też babcię), a torba to Mulberry wygrzebane w taniej odzieży.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

26 thoughts on “Root canal”

  1. Twoja mina jest wspaniała, a najwspanialsza na ostatnim zdjęciu, na którym Whisky ma identyczną:) Aż mam ochotę dopisać wam dymki :Co ja pacze.

    Poza tym masz bardzo zdolną babcię. Sweter jest przegenialny. Eh, zżera mnie zazdrość o niego i o Mulberry z sh.

  2. Po raz kolejny zaciskam wargi i wydaję z siebie syk przepełniony nienawiścią, zazdrością i wszystkimi tymi najgorszymi emocjami co to pchają potem człowieka do popełnienia zbrodni, morderstwa i kradziejstwa. Musimy poważnie porozmawiać, nie godzi się pokazywać w TAKIM swetrze i z TAKĄ torebką bo inni ludzie mogą nie darzyć Cię takim uczuciem jak ja i nie powstrzymają się od zapowiedzianych wcześniej, zabronionych przez prawo, RĘKOczynów.

    Piesa kocham.

    Dentystyczny ból znam. Mój rekord to też 7 godzin dnia jednego. Byłam bliska błagania o śmierć byleby tylko zakończyć swoje męki.

  3. na ostatnim zdjęciu, wraz z towarzyszem czworonogiem, przesyłacie spojrzenia, których (w nawet najbardziej deszczowy dzień) nie można pozostawić bez uśmiechu sympatii.

  4. Mam prośbę, czy możesz zalinkować www/galerię tego chłopca (Polaka), co Ci robił zdjęcia kilka razy jak jeszcze mieszkałaś w Glasgow. (Grzegorz??)
    na stronce miał taki swój autoportret z mokra głową/kroplani wody (jak pod prysznicem;)

    zapodaj jeszcze raz proszę 🙂

  5. Jeśli chodzi o dentystę, to się nie zgadzam – moje usta zdecydowanie pozostają normalnych rozmiarów, za to następuje u mnie paraliż twarzy 😉 Cudna ta kreska na oku, świetnie się zgrała ze wzorem na swetrze, który też jest piękny. Do tego masz super buty 🙂

  6. mocujesz jakoś kiziaka do siebie czy tak luzem się tuli do ciebie? pytam, bo mam podobnego, ale boje się, że mi się podelec ześlizgnie z płaszcza

    @linka

  7. haha..to się uśmiałam, bo też czytałam tę wiadomość o Lanie Del Ray i jaką aferę zrobili z ‚jej ustami’ 😛

    pozdrawiam cieplutko! 🙂
    Ps. świetna torebka!! 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry