rain3
Riennahera

Riennahera

desperate measures are called for


Vero Moda trench coat, Primark jeans vest and umbrella, thrifted bag, Topshop shoes, Internacionale dress

Photos by Ell and me

Były czasy, że deszcz niszczył mi postowe plany i siedziałam cały dzień smutna w domu, smętnie wyglądając przez okno. Ogłaszam wszem i wobec, że te czasy się skończyły. Deszczu, gryź się!

PS Nie mam pojęcia dlaczego z boku moje nogi wyglądają niczym u rączej sarenki, a z przodu jawią się jako dwie dorodne parówki. Prawie nie jem słodyczy, Colę piję kilka razy w miesiącu, zieloną herbatę pochłaniam litrami i przez większość dni w tygodniu nie jem po 19.30. Muszę uznać, że te nogi są po prostu głupie.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

24 thoughts on “desperate measures are called for”

  1. No nie grube nogi!!! Masz ładne nogi. A jak zobaczyłam pierwsze zdjęcia , myślałam, że obcięłaś włosy. Uff…na szczęście nie. Strój jak zwykle super.

  2. Zdecydowanie przesadzasz z tymi nogami. Co do zielonej herbaty to ona zatrzymuje wodę w organizmie, więc można mieć wrażenie, że jest się „napuchnięta”, ociężała.
    Pozdrawiam

  3. I pomyśleć, że Twoje nogi są moim ideałem. Czyli wąskie w kostce z widoczną łydką. Moje suche badyle nijak ich nie przypominają, łydki mam szczątkowe tylko dzięki wieloletniej walce (dużo łażenia i jazdy na rowerze). BTW nie wiem czy to pochodna filtra na zdjęciu, czy też deszczowej aury, ale dziś osiągnęłaś idealny odcień czerwieni we włosach. Oraz ja też chcę taki płaszcz! 😉

    p.s. Dziś przypadkiem robiłam na spacerze masę zdjęć płaskim ścianom z cegły, ciekawe że cegła cegle nierówna i zawsze ma inny kolor, fakturę, grubość spoiw…

  4. Właśnie jestem na etapie szukania trenczu idealnego. Obawiam się jednak, że idealne ja, nie znajdzie takiego. A nogi, jak nogi robią psikusy :))

  5. Ej, przeproś swoje śliczne nogi, bo się jeszcze obrażą i się nieprzyjemnie odpłacą. Albo po prostu się zamień ze mną, wtedy będziesz miała powody do marudzenia 😉
    Strój bardzo cacy, od stóp do głów.

  6. Ty łapserdaku, o nogach swoich mówić tak nie powinnaś, bo widać łydki wyćwiczone, nie jakieś kruche i chude niewiadomoco. Ty mi pasujesz do Anglii, tamtejszych krajobrazów i pogody najbardziej na świecie, Pięknoto!

    1. Nie! Anglia, a przynajmniej południe Anglii, jest koszmarne i nudne i poza Londynem małomiasteczkowe. Może jakieś Derbyshire są fajne, ale na pewno nie Surrey. Do Szkocji, Irlandii, Walii, ale nie do Anglii, proszę 🙁

  7. Z tymi nogami to chyba kwestia ogniskowej twojego aparatu + bliskość fotografa. Jeśli robiący zdjęcie odejdzie kawałek dalej zmieni się kąt patrzenia. Żeby uzyskać takie samo przybliżenie wystarczyłoby na nowo skadrować zdjęcie.Wtedy nogi powinny być zgodne z rzeczywistością – czyli chude.

  8. Masz naprawdę super nogi. Tak samo jak ja, masz po prostu kobiece łydki. Poniżej kolana mam łydki oraz kostki włoskiej gwiazdy filmowej i to niezależnie od rozmiaru. Były takie same, gdy nosiłam rozmiar 38, jak i obecnie – okolice brytyjskiego 16.

  9. Nogi masz bardzo ładne i kobiece. A problem leży chyba w butach, bo nie od dziś wiadomo, że czarne, krótkie botki noszone do cielistych rajstop/gołych nóg, optycznie sporo je skracają i pogrubiają. W jednym z poprzednich postów, w którym do tych samych butów założyłaś czarne rajstopy, nogi wyglądają dużo szczuplej.

    PS. Jestem Twoją wielką fanką, niezależnie od tego, czy nosisz skracające nogi buty, czy nie 😉

    Iza

  10. Sukienka, płaszcz, kurteczka… i TY w tym stroju – obłęd! To jeden z tych strojów, na który napatrzeć się nie mogę! Śliczna jesteś i nie marudź!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry