Żadna reklama, banerek czy propozycja giwełeja nie daje tyle radości, co bezinteresowne uznanie osób, które nie chcą na mnie zarobić i nic nie mają z tego, że powiedzą/zrobią coś miłego. Nie chodzi mi oczywiście o dziesiątki takich samych komci ‚fajna jesteś’. Ale do dzisiaj na przykład pamiętam komentarz Agnieszki.

Chciałam podziękować dwóm blogerkom, które poświęciły mi małe fragmenty swojej twórczości. Dla takich podarków (oraz m.in. dla nowych przyjaźni i spotkań ze świetnymi osobami) warto stać w deszczu/na mrozie/w upale i strzelać te słitfocie 😉


Autorka: Panna Lila

Autorka: Karolina Kleszyk

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

15 thoughts on “eyes that know the darkness in my soul”

  1. bo dla takich chwil blogowanie ma sens! skąd ja to znam… 🙂 ale jak napisała Marionetka – zdecydowanie zasłużyłaś. Twój blog ma nieziemski klimat, który się czuje. ja się zawsze zachwycam tłem, które idealnie dobierasz do stroju. i inspirujesz! 🙂

  2. ” fajna jesteś ” 😛 . Nie zauważyłam u Ciebie banerów czy konkursów co drugi post, więc chyba masz świadomość, że ludzie tu zaglądają, bo lubią Twój blog (ja też ;)). Tak trzymaj!

  3. Zdecydowanie warto i wcale się nie dziwię, że jesteś inspiracją, dla Agnieszki, dla autorek prac i wszystkich nas 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry